Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Powinnam była
dodano 20.04.2010
Teatr jak teatr. Lubię teatr.
Co jednak działo się po antrakcie. Finałowa scena to śmierć starej kobiety na katafalku. Bardzo dobrze zagrana.
„słania się na nogach idąc w głąb sceny. Zaczyna się trząść jakby faktycznie nie miała sił, by ustać jeszcze chwilę dłużej. Mówi, że umiera i nie kończy zdania, padając obok katafalku. Nie tak to wyglądało w tekście dramatu, reżyser zmodyfikował go po swojemu. Leży bez ruchu i realistycznie udaje trupa. Inni aktorzy zgodnie ze scenariuszem podbiegają i jeden z nich spokojnie stwierdza, że nie żyje. Stwierdza i patrzy na klęczącego obok kolegę. Patrzą na kobietę i znów na siebie. Czyżby zapomnieli tekstu? Od czego jest sufler siedzący z pewnością pod podłogą? A może sztuka już się skończyła, no bo o co innego tu chodzi?”
Takiego zakończenia spektaklu nikt się chyba nie spodziewał. Cała sala powtarzała jak echo za głównym bohaterem sztuki: „A światłość wiekuista niechaj jej świeci, niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.”
I następnego dnia, siedząc przy kuchennym stole, zobaczyłam w gazecie nagłówek: „Eleonora Elbląska zmarła na scenie, grając swój ostatni spektakl – <<Tango>> Sławomira Mrożka. Miała 73 lata.” Nagle przez ramię zajrzała mi mama.
- w tym wszystkim to chociaż dobre, że łagodnie zmarła, to, co kochała wykonując.
- „racja, w taki sposób chciałabym chyba umrzeć.” – to było to, co powiedziałam rzeczywiście.
Nie powinnam była mówić wcale.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW