Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Prapoczątki gospodarki elektronicznej
dodano 26.02.2007
Gospodarka elektroniczna zrodziła się w 1995 roku. Ale czy na pewno przedtem nie było niczego? Jak zaczniemy się cofać w czasie, trafimy na Benjamina Franklina i królową Victorię.
Pewnie wielu oburzy się w tym miejscu, gdyż chyba żadnemu na świecie sklepowi sprzedaży wysyłkowej nie udało się przekształcić w nowoczesny sklep internetowy i odnieść na tym polu sukcesu. To pewnie racja, ale organizacyjnie i pojęciowo rzecz ujmując ten dystans nie jest wielki, chociaż pewnie większy niż od komputera mainframe do mikrokomputera, a i tu większość tradycyjnych firm tworzących oprogramowanie „przespała” moment, gdy mogła wykorzystać swój potencjał doświadczeń z kompilatorami i systemami operacyjnymi, ale przez opieszałość oddała pole Microsoftowi i kilku pomniejszym.
Niemieckie sklepy wysyłkowe powstały zazwyczaj w początkach XX wieku i nie były pierwszymi na Ziemi. Za prekursora sprzedaży wysyłkowej można chyba uznać słynnego naukowca amerykańskiego Benjamina Franklina, który zajął się w 1744 sprzedażą produktów, od których w ćwierć milenium później zaczynały zazwyczaj sklepy internetowe – książek. Tyle, że Franklin postanowił tą drogą upowszechniać prace naukowe i podręczniki akademickie i to nie tylko swoje. Jego rodak Alfred Hammacher z Nowego Jorku w sto lat później (1848) rozpoczął handel wysyłkowy narzędziami mechanicznymi i sprzętem budowlanym. Wydał też w 1881 roku pierwszy katalog, bez którego trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie sklepu sprzedaży wysyłkowej. Jednak wielu za twórcę sklepu sprzedaży wysyłkowej uważa Anglika Pryce Jones z Newtown, który od 1859 roku prowadził sprzedaż wysyłkową tak skutecznie, że jego klientką została… królowa Victoria oraz założył później filię w Kanadzie.
Powyższych skojarzeń trudno szukać w podręcznikach gospodarki elektronicznej czy eCommerce. Tam mówiąc o początkach większość przywołuje królującą w latach osiemdziesiątych technologię Electronic Data Interchange(EDI) i często nawet zapomina o cezurze roku 1995. Ale EDI to były kosztowne systemy w wielkich korporacjach, które łącząc się wymieniały głównie przepływ środków finansowych. Z czasem banki otworzyły bramki modemowe umożliwiające korzystanie z usług banku przy użyciu niełatwego w obsłudze specjalnie na ten cel konstruowanego oprogramowania.
Z kolei Francuzi nie bez racji będą przywoływać pamięć pionierskich osiągnięć ich Minitela. Minitel to była w istocie mikrokomputerowa przystawka do telefonu służąca w pierwszym rzędzie jako książka telefoniczna. Okazało się, że dzięki tej usłudze nie tylko uratowano wiele drzew przed przekształceniem w książki telefoniczne, ale nawet udawało się osiągać korzyści finansowe. Ta najpopularniejsza przedinternetowa usługa sieciowa szybko spowodowała powstanie wielu innych, już płatnych usług, które zapewniły wygodę oraz edukację społeczeństwa, tak że francuski emeryt zaopatrujący się w sklepach internetowych nie jest taką rzadkością jak w innych krajach.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW