Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Daj się złapać w sieć networkingu
dodano 28.05.2010
Czy dysponując najdoskonalszym komputerem, jaki kiedykolwiek istniał na naszej planecie potrafiłbyś z niego dobrze korzystać? Przecież większość z nas w codziennym życiu korzysta w jakiś sposób z komputera – no chociażby teraz.
Badanie W roku 1996 John Bargh, psycholog Uniwersytetu Yale opublikował przełomową pracę badawczą po serii eksperymentów które przeprowadził ze swymi współpracownikami. Badanymi byli studenci, przekonani, że biorą udział w eksperymencie językowym. Pierwsza grupa otrzymała teksty w których między „zwykłymi” wyrazami umieszczono słowa takie jak: zły, nieuprzejmy, niepokoić, przerywać, zakłócać, przeszkadzać. Druga grupa badanych otrzymała test z wyrazami: cierpliwy, wytrwały, uprzejmy, miły, ustępować. Po przeczytaniu tekstów badani mieli zgłosić się do prowadzącego badanie profesora i poprosić o następne zadanie. Jednak on, w tym czasie zajęty był rozmową ze swoją asystentką – oczywiście rozmowa była sfingowana i służyła celowi eksperymentu. Co się okazało? Studenci z grupy, w której tekstach były wyrazy związanie z nieuprzejmością wtrącali się do rozmowy średnio w ciągu pierwszych pięciu minut oczekiwania. Natomiast 82 procent studentów z grupy, w której tekstach występowały wyrazy związane z uprzejmością, w ogóle nie wtrącała się w rozmowę i cierpliwie, z uśmiechem na twarzach, czekali przed pokojem eksperymentatora, który rozmawiał z asystentką. Z racji tego, że komisja uniwersytecka, która zatwierdza eksperymenty pozwoliła na maksymalny czas 15 minut oczekiwania, nie sprawdzano jak długo badana grupa czekałaby na zakończenie rozmowy. Zjawisko to nazwano torowaniem (priming), bo pokazało, jak duży wpływ na naszą podświadomość mają słowa które odbieramy (czytając, słuchając), a nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Mój eksperyment pamiętam, jak kiedyś w moje ręce wpadła mała książeczka, na temat savoir-vivre, którą najpierw zacząłem przeglądać, ale po chwili tak mnie zaciekawiła, że postanowiłem ją zaraz przeczytać. Było tam mnóstwo opisów sytuacji, takich, jak zasady przyjęć cocktailowych, z której strony powinno się towarzyszyć z parasolem kobiecie, w jaki sposób podawać wizytówkę, kiedy założyć smoking, a kiedy frak, jak wręczać podarunki i wiele, wiele innych bardziej i nie tak bardzo przydatnych w życiu codziennym spraw, które tak czy inaczej związane były z uprzejmością, elegancją i wyczuciem. Lektura tej książeczki zajęła mi wtedy jakąś godzinę. Pamiętam jak wstałem, odłożyłem ją na półkę i poszedłem na umówione na spotkanie. Kiedy wyszedłem z domu ruszyłem bardzo żywym krokiem i po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że idę szybkim i bardziej pewnym krokiem, wyprostowany mocniej niż zwykle, oraz częściej niż normalnie uśmiecham się do przechodniów. Czułem się naprawdę inaczej – zadowolony, radosny, bardziej elegancki… było to trochę dziwne. Wtedy właśnie zdałem sobie sprawę, że zadziałało na mnie zjawisko torowania opisane przez Bargh’a. Jak zatem można wykorzystać to w życiu codziennym? Czy powinniśmy nałogowo czytać savoir-vivre? ;) No cóż… to również jakiś sposób, ale chcę Tobie zaproponować coś nieco innego.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW