Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Polski Wankuwer - wstyd za Polskę!
dodano 31.05.2010
Niech strzelają, ale... migawkami.
Dlaczego zbrojne patrole spacerują tylko po rynkach? A po marketach, sklepikach, kinach i ogrodach zoologicznych? Jak podczas okupacji? Tyle że teraz jesteśmy w Unii, mamy XXI wiek i uważamy, że życie ludzkie jest wartością nadrzędną.
Państwo nadal karze śmiercią
Czy to nie hipokryzja? Karę śmierci znieśliśmy, ale można zastrzelić każdego, kto mniej lub bardziej nerwowo dyskutuje z porywczym, nieprzygotowanym do służby (z bronią) policjantem? Można zabić, bo ktoś uciekał, sięgał za pazuchę, odpychał rękę policjanta, kiedy ten mierzył do niego z broni? Czy przed oczami nie przesuwają się nam obrazy z czasów okupacji lub z filmów o niej?
Za okrutne i wielokrotne morderstwa Państwo udziela zabójcy wieloletniego azylu za kratami, ale każdy funkcjonariusz naszego Państwa może podczas błahej kontroli zastrzelić nerwowego lub chorego obywatela, w tym turystę i to zgodnie z procedurami!
Zbyt wiele pomyłek, zbyt mało kamer
Dlaczego policjanci idący na akcję nie biorą sprzętu filmowego(choć jednej kamery), aby nagrać incydenty zaistniałe podczas akcji. Przecież byłyby ważnym dokumentem dla przełożonych, dla omówienia i analizy oraz (w przypadku tragedii) dowodem w sądzie. A może zamiast broni owi wszyscy policjanci powinni mieć kamery? Wszystkich awanturujących się handlowców odstawiono by do aresztu z filmikami. Ale nie – policja ma broń, a jak ją ma, to musi kiedyś ona zadziałać. A jak działa broń w Polsce, to wiemy – a to pomyłka z pociskami podczas studenckich juwenaliów, a to omyłkowe ostrzelanie osób uciekających autami na widok ulicznych zasadzek. Bodaj większość śmiertelnych przypadków użycia broni to pasmo pomyłek i to proceduralnych, bowiem tych tragicznych przypadków być nie powinno! Prawdopodobnie policja więcej zabija i ciężko rani ludzi niewinnych lub o znikomej winie, niż bandytów! A jak już istotnie wybierają się z wielką pompą na tych ostatnich, to zaliczają koszmarną wpadkę, jak w Magdalence w 2003.
Jeśli policja przeprowadza akcję z bronią, zaś nie ma materiałów filmowych (bo zapomniała je wykonać albo zniszczyła je z oczywistych powodów), to brak nagrania powinien obciążać stróżów prawa, nie zaś domniemanych przestępców. Jak można iść na akcję z bronią wartą kilkanaście tysięcy złotych nie zabierając kamery za kilkaset złotych? Po takich akcjach wszyscy policjanci chronią w zeznaniach swoich kolegów, ale żaden nie wpadnie na pomysł, aby nagrywać incydenty i je pokazywać społeczeństwu. Dlaczego? Bo okazałoby się, że policjant niezupełnie miał rację? Że jednak podjął błędną decyzję? Oczywiście, bez filmu nie zostanie skazany, zaś śledztwo i procesy będą trwać latami, kompromitując dodatkowo Temidę. I jakie będą koszty? A wystarczyłoby mieć kamerę. Mało tego - gdyby była kamera, to policjanci sięgaliby po broń mniej ochoczo, niż w przypadku braku kamery! Potencjalni przestępcy także inaczej by się zachowywali wiedząc, że są nagrywani.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW