Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Dlaczego warto być maskulistą
dodano 08.07.2010
Zazwyczaj popieranie przez ludzi maskulizmu jako przeciwwagi dla feminizmu jest dla zaangażowanych maskulistów i maskulistek denerwujące. Ostatnia kampania prezydencka pokazała jednak, że nie do końca słusznie.
To wszystko są sprawy tak istotne, że to, czy patriarchat zapewni feministkom stałe miejsca w organach władzy, wprowadzając parytety, albo czy któryś papież będzie płci żeńskiej, traci na znaczeniu. Ostatnio odbyłem jednak kilka dyskusji na temat wyborów prezydenckich z moimi „oświeconymi” koleżankami „postępowymi humanistkami” i zmieniłem zdanie co do roli maskulizmu jako przeciwwagi feminizmu.
We wszystkich tych dyskusjach moje koleżanki upierały się, że „nie ma na kogo głosować, bo obaj kandydaci są kandydatami mężczyzn”. Ciekaw jestem co to znaczy? Czy któryś z 2 czy nawet 10 kandydatów podniósł w trakcie kampanii jakieś hasło pro-męskie, oficjalnie albo chociaż nieoficjalnie? Spójrzmy jakie mogłoby to być hasło.
1) Wydłużenie tacierzyńskiego z obecnego 1 tygodnia do jakiegoś rozsądnego okresu; ale nie w imię praw kobiet, by ktoś je wspomógł przy dziecku (tak jakby ojciec był rodzicem pomocniczym), ale w imię kontaktów ojców i dzieci.
2) Zniesienie i tak niepotrzebnej kwalifikacji wojskowej.
3) Zaprzestanie emerytalnej dyskryminacji mężczyzn, do czego zasłoną dymną mógłby być wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich do Trybunału Konstytucyjnego. Doktorowi Janusz Kochanowskiemu i tak już wszystko jedno, czy feministki po nim pojadą czy nie, a powołując się na niego można by było spokojnie zadeklarować taki pomysł.
4) Wprowadzenie porozwodowej wspólnej opieki nad dzieckiem. Projekt takich zmian przygotowała już komisja Przyjazne Państwo, dając tym samym zasłonę dymną każdemu, kto chciałby takie hasło głosić.
5) Zrównoważenie środków służby zdrowia przeznaczanych na leczenie żeńskich i męskich chorób, obecnie 6,5-raza więcej środków przeznaczanych jest na leczenie tych pierwszych niż tych drugich – ogromna dysproporcja.
6) Refundacja testów na ojcostwo do roku po urodzeniu się żonie dziecka.
Otóż żaden z tych lub podobnych postulatów nie padł z ust żadnego kandydata. Jednak zupełnie inaczej sprawy by się miały, gdyby bycie przeciwwagą dla feminizmu czyniło maskulizm ruchem widocznym. Wtedy kandydaci tak jak zabijali się o poparcie lewicy, w tym Kongresu (niektórych) Kobiet, tak ubiegaliby się o poparcie maskulistów. A wtedy tak jak obiecywali realizację haseł feministycznych, tak obiecaliby realizację przynajmniej niektórych haseł maskulistycznych. I jak to politycy niewiele z nich by zrealizowali, ale w sytuacji dramatycznego, historycznego kryzysu męskości, na początek wystarczyłoby bardzo niewiele. Aby tylko dało się w Europie jakoś żyć, mimo bycia mężczyzną…
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW