Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Obalamy 10 mitów na temat domen internetowych
dodano 21.07.2010
Sprawdzamy ile prawdy kryje się w opiniach internautów na temat domen. Wyjaśniamy co wspólnego ma adres internetowy z obiadem oraz czy za dobrą domenę trzeba zapłacić krocie.
Mit 4: Mam prawo do domeny ze swoim nazwiskiem
Niestety, Jan Kowalski ma takie samo prawo do domeny kowalski.pl jak ponad 130 tys. osób o tym samym nazwisku. Podobnie jest z adresami składającymi się z imienia i nazwiska. Imię i nazwisko nie identyfikują jednoznacznie konkretnej osoby. Dlatego nasz przykładowy Kowalski ma niewielkie szanse przed sądem na odzyskanie praw do domeny jankowalski.pl.
Wyjątkiem jest sytuacja, gdy pod adresem jankowalski.pl pojawią się treści oczerniające konkretną osobę o tych personaliach. Podobnie jak inne dobra osobiste, wymienione w art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, nazwisko jest chronione przez prawo. Dzięki temu osoby, które poczuły się urażone zawartością strony działającej pod domeną z ich nazwiskiem mogą domagać się prawnej ochrony swojego dobrego imienia.
Mit 5: Polska (domena) dla Polaków
Czyli domeny narodowe mogą rejestrować tylko obywatele danego kraju. W przypadku większości rozszerzeń jest to nieprawda. Można się o tym przekonać przeglądając oferty firm rejestrujących domeny. Znajdziemy wśród nich końcówkę .tv, przypisaną do Tuvalu. To wyspiarskie państwo w dużej mierze żyje właśnie z tego, że pozwala obcokrajowcom rejestrować swoje domeny, kojarzone z telewizją.
Istnieją jednak rejestry, które ograniczają dostęp do swoich domen. Jednym z nich jest amerykańskie rozszerzenie .us. Adres z tą końcówką może zarejestrować tylko osoba mieszkająca w USA lub firma zarejestrowana w Stanach Zjednoczonych. Najwyższe wymagania stawia CNNIC, zarządzający chińską końcówką. Obcokrajowiec, chcący wykupić adres w domenie .cn, musi zmierzyć się z biurokratyczną drabiną i dostarczyć stos dokumentów, potwierdzających jego tożsamość.
Mit 6: Domena nieopłacona to domena stracona
Wielu zapominalskich oddycha z ulgą gdy okazuje się, że również to stwierdzenie jest mitem. „Od chwili zakończenia okresu abonamentowego domena jest blokowana przez dwa tygodnie – mówi Katarzyna Gruszecka-Kara, Hosting & Domains Director w 2BE.PL - W tym czasie nie działa strona internetowa, do której prowadzi, ale abonent może ją odzyskać. W większości przypadków wystarczy skontaktować się z biurem obsługi klienta i opłacić zaległą fakturę. Zwykle po dwóch dniach roboczych domena zostaje odblokowana, a strona internetowa znów działa normalnie”.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW