Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Bezprawne przetrzymanie pasażera w samolocie
dodano 25.08.2008
Czy pasażer ma prawo opuścić samolot w przypadku znacznego opóźnienia lub z powodu obawy o swoje życie?
Czy pasażer ma prawo odmówić wejścia na pokład samolotu, jeśli się okaże, że podstawiono inny model, niż się spodziewał? Nie ten wiek, typ, linia lotnicza, marna opinia? Jakie prawa ma zatem pasażer po wykupieniu biletu?
Można to sobie wyobrazić następująco... Opóźniony samolot stoi na płycie, mechanicy naprawiają usterki, pojazd ma opóźnienie co najmniej godzinne i załoga pyta (bo taki powinien być zapis w regulaminie) - „Czy ktoś z Państwa ma zamiar opuścić samolot z uwagi na nasze kłopoty? Odlatujemy za kwadrans".
Jeśli ktoś się zgłasza, podjeżdżają schody. I nie dlatego, że ktoś się boi (nikt tego nie musi udowadniać, choć oczywiście i ten powód jest zasadny). Ale na przykład właściciel firmy miał lecieć na kontrolę do filii i chce zrezygnować, bowiem już tego dnia nie zdąży wykonać zadania, a ma zamiar polecieć nazajutrz. Ma prawo? (Inna sprawa, że będzie kolejny problem, jeśli ten klient linii zginie właśnie nazajutrz, ale takie problemy to specjalność naszej cywilizacji...). Może być problem z bagażem, ale w końcu co jest nosem w ruchu lotniczym a co tabakierą?!
Nie mogę się oprzeć konstatacji, że gdyby w Madrycie jakiś pasażer z furią rzucił się na stewardesę i zostałby wyniesiony z metalowej puchy, to by dzisiaj żył... Los jednak wysłał ostrzeżenie - były problemy techniczne i chyba je niezupełnie wyeliminowano.
A teraz, po tej tragicznej katastrofie? Osoby przesądne częściej będą chcieć opuszczać samolot, wspominając właśnie ten wypadek. Czy mają do tego prawo? Co na to RPO?
Przy okazji chciałbym zasygnalizować, że kierowcy drogowych pojazdów transportu publicznego w podobny sposób łamią prawo obywatela do swobody. Otóż w przypadku długotrwałych korków drogowych nie wypuszczają pasażerów pomiędzy przystankami, powołując się na przepisy swoich firm. Na nic prośby i żądania, aby otworzyli drzwi, także podczas upałów. Musi dojść do zasłabnięcia lub większego nieszczęścia, aby zmieniono nieprzyjazne przepisy? Czy pasażer jest towarem, z którym się nie dyskutuje? Któremu można ograniczyć swobodę dokonywania wyboru?
No i najważniejsza kwestia do rozpatrzenia przez prawników (także przez Rzecznika Praw Obywatelskich) - czy czasowe przetrzymanie pasażerów w pojeździe wbrew ich woli jest zgodne z prawem? Nie wyobrażam sobie, aby kierowca w demokratycznym a przyjaznym państwie odmówił otwarcia drzwi podczas zablokowania ruchu autobusu, a jednak to nagminna praktyka!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW