Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Paszczur" - opowiadanie dla dzieci
dodano 26.08.2008
Pierwsze opowiadanie Natalii Julii Nowak, napisane specjalnie DLA DZIECI!
- Miejmy nadzieję - powtórzyła jak echo faszyna.
ROZDZIAŁ DRUGI:
Odkąd Olek został wciągnięty do kanału, Bernadetta i Sebastian unikali wszelkich kontaktów z Mariettą i Natanielem. Przechodzili na drugą stronę ulicy, chowali się za krzakami, a gdy Faszyna i Wiedźmin próbowali do nich zadzwonić - udawali, że nie ma ich w domu. Zaginionego Olka zaczęli szukać rodzice, dalsi krewni, znajomi, a nawet policja - na próżno. Nikt nie miał pojęcia, gdzie może przebywać ten nieszczęsny 9-latek. Marietta i Nataniel, pytani o ostatnie spotkanie z Olkiem, odpowiadali, że po zakończonym "festiwalu" poszedł on w stronę domu. Starali się nie myśleć o tym, co naprawdę spotkało ich kolegę. Niedawne wydarzenie było tak straszne, iż nie mieściło się w ich 10-letnich głowach.
Pewnego dnia, kiedy rodzice Nataniela poszli do pracy, Wiedźmin i Faszyna zostali sami w domu. Nudzili się do tego stopnia, że postanowili zrobić coś, czego wcześniej nie znosili - pranie. Nataniel zaczął starannie pucować swoje skarpetki, natomiast Marietta czyściła sukienki, należące do jej ulubionej lalki - Blanki. Dziewczynka sięgała właśnie po trzecią odświętną sukienkę, kiedy przerażony Wiedźmin wskazał na coś za jej plecami.
- Faszyna! ZA TOBĄ!!! - wykrzyknął.
Marietta odwróciła się i zobaczyła, że z sedesu powoli wypełza przedziwne stworzenie. Było ono wysokie, szczupłe, zgniłozielone i pokryte bąblami, utrzymywało się na dwóch tylnych nogach, ale jego obwisłe ręce i wieczne przygarbienie przywodziły na myśl szympansa. Pysk troglodyty przypominał połączenie ropuchy z żółwiem i jaszczurką, a skórzaste "korale" - indyka. Przerażona Marietta rzuciła sukienkę w kąt, wybiegła z łazienki i otworzyła drzwi wyjściowe. Kiedy nieznane stworzenie stanęło już na posadzce i zaczęło się zbliżać do Nataniela, 10-latek chwycił stojącą nieopodal miotłę, po czym siłą wyprosił potwora z mieszkania. Faszyna zamknęła drzwi na cztery spusty.
- On nas prześladuje, bo byliśmy świadkami jego zbrodni! - zawołała dziewczynka, która zawsze potrafiła myśleć logicznie. - Możemy być pewni, że jeszcze do nas wróci!
- Jak się przed nim uchronić? - zapytał Nataniel, jeszcze roztrzęsiony po spotkaniu z potworem.
- Wymyśl coś! To twój dom i twoje osiedle! - zawołała opryskliwie Marietta. Ciężkie przeżycia zawsze czyniły z niej małą awanturnicę.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW