Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Talisman Energy w Polsce, czyli prawa człowieka na banicji
dodano 17.12.2010
Reportaż: Talisman Energy jest odpowiedzialny za karygodne działania w Sudanie i Peru. Pomimo tego ma przyzwolenie na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce.
I. Stosunek samorządów do kwestii łamania praw człowieka przez Talisman Energy
Starostwa oraz gminy nie mają wpływu na przydział koncesji. Decyzje te zapadają na szczeblu krajowym a lokalni przedstawiciele nie mają szczególnych prawnych atrybutów, uprawniających ich do anulowania centralnych postanowień. Jak każdy wolny człowiek tak i wójtowie oraz starości mają jednak wolną wolę w kwestii moralnej oceny oraz protestu w przypadku naruszeń obowiązujących zasad życia społecznego.
Celem moich spotkań z przedstawicielami samorządów, było z jednej strony udzielenie informacji, z drugiej zaś zachęcenie ich do wydania najprostszych oświadczeń w, których jako przedstawiciele lokalnych samorządów wyraziliby swoje zaniepokojenie tym, że Talisman Energy rozpoczynając prace w miejscu sprawowania ich urzędu, równocześnie dopuszcza się działań naruszających prawa człowieka w Peru, a wcześniej w Sudanie.
A. Powiat braniewski
Los chciał, że pierwszym przedstawicielem samorządu z, którym przyszło mi rozmawiać był wójt gminy Braniewo, Wincenty Przyborowski. Po zapoznaniu się z informacjami na temat działań Talisman Energy w Peru i Sudanie, Przyborowski nie mógł zrozumieć co ta sprawa ma wspólnego z tym, że przedsiębiorstwo rozpoczyna pracę w poszukiwaniu gazu łupkowego w obrębie koncesji Braniewo. Dla niego to dwie osobne kwestie, których pod żadnym pozorem nie należy łączyć. Wincenty Przyborowski zaznaczył, że nie zamierza wydawać żadnego oświadczenia dodając, że jest teraz zajęty innymi, bieżącymi sprawami. Pod koniec naszej rozmowy do biura wszedł młody pracownik urzędu (być może sekretarz), który zapytał o temat spotkania. Wójt podał mu wręczoną wcześniej przeze mnie kartkę, w geście dezaprobaty machając w jej stronę drugą dłonią. Dla wójta gminy Braniewo przedstawiciele Talisman Energy, bez względu na swoje przewinienia w innych częściach świata nie powinni być o nie pytani w naszym kraju, oczywiście dopóki nie zaczną łamać obowiązujących norm w Polsce. Innymi słowy jego opinię można streścić do stanowiska: „handluj i niszcz dopóki nie nabrudzisz na moim podwórku”.
1 października spotkałem się z burmistrzem Braniewa, Henrykiem Mrozińskim oraz Starostą Powiatu Braniewskiego, Leszkiem Dziągiem. Pozytywnie zaskoczyła mnie zwłaszcza zdecydowana postawa burmistrza Braniewa, niestety rzadka w zachowawczym półświatku polityki. Henryk Mroziński nazwał przedstawione fakty, dotyczące łamania praw człowieka przez Talisman Energy „barbarzyństwem” i zaznaczył, że jeśli wpłynie do niego zapytanie w tej sprawie jego odpowiedź będzie zdecydowanie negatywna. Mroziński zapowiedział wysłanie wręczonej przeze mnie kartki w „kilka miejsc”. Równocześnie wyraził wolę zapoznania się z dokumentami i źródłami, które potwierdzałyby ostatecznie poczynania Talisman Energy w Sudanie i Peru.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW