Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Czas zapamiętany
dodano 17.04.2007
Są rzeczy i zdarzenia, które pamiętamy do końca życia, muzyka do nich należy.
Pamięć ludzka działa wybiórczo, w pamięci pozostają na trwale zapisane jedynie pojedyńcze obrazy lub fragmenty zdarzeń, czy akurat te najważniejsze? Może te, które w danym momencie były tak mocne, że potrafiły wryć się głęboko i nie dają się usunąć przez niszczące działanie czasu. Jest wieczorny apel kolonijny, na boisku dwustu kolonistów śpiewa „Morze, nasze morze, będziem ciebie wiernie strzec...” W miedzyczasie rozpoczyna się koncert w „Non Stopie”, grupa „Breakout”, potężny dźwięk kolumn głośnikowych , i te słowa zagłuszające nasz śpiew „ Poszłabym za tobą, na sam kraniec świata..” Wychowawcy zachęcają kolonistów do głośniejszego śpiewu, rozpoczyna się rywalizacja, i „chociaż każdy z nas jest młody”, to drze gardło ile sił, nadaremnie, muzyka „Breakout” zmiata nas z pola walki, pozostaje nam „z honorem , lec,z honorem lec...” Ponieśliśmy porażkę, ale została w nas ta muzyka, zostały wspomnienia ,i płyty, te stare winylowe, prawdziwe dzieła sztuki, duże, prawie plakaty, z dużymi zdjęciami, z grafiką znanych artystów. Dzisiejsze plastikowe pudełka to już nie to, brak w nich magii, czegoś w rodzaju duszy.
Gdy usłyszałem o śmierci Tadeusza Nalepy, wspomnienia młodości powróciły, wróciła atmosfera pierwszych spotkań z jego muzyką. Wyjąłem stare płyty jego, i jego zespołu, nawet nie trzeba ich umieszczać na gramofonie, wystarczy dotknąć i magia jego muzyki powraca.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW