Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Uratować swastykę
dodano 18.03.2011
Swastyka to starożytny symbol pomyślności i szczęścia. Jedna z form krzyża, o ramionach zagiętych w tym samym kierunku pod kątem prostym.
Na początek przyjrzyjmy się jednak obowiązującym obecnie przepisom karnym dotyczącym omawianego aspektu. Prawo polskie w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks Karny (Dziennik Ustaw 1997 nr 88 poz. 553) w art. 256 i 257 mówi: Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Zgodnie natomiast z orzecznictwem Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2002 r.: "Propagowanie, w rozumieniu art. 256 i 257 k.k., oznacza każde zachowanie polegające na publicznym prezentowaniu, w zamiarze przekonania do niego, faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa" (jak się to ma natomiast do używanie swastyki w jej pierwotnym, stosowanym np. przez buddystów czy również przez wyznawców rodzimej wiary Słowian, pozytywnym znaczeniu - każdy może już odpowiedzieć sobie sam). Europejski Trybunał Praw Człowieka poszedł w tym przypadku nawet dalej, stwierdzając wręcz, że jest możliwość swobodnego wyrażania poglądów, które "obrażają, oburzają i wywołują niepokój", gdyż w innym razie jaki byłby sens mówienia np. o wolności słowa, gdyby ta miała obejmować jedynie takie wypowiedzi, które nikogo nie drażnią i których nikt w związku z tym nie chciałby zakazać?
Na tej podstawie, o ile więc można spodziewać się pewnych konsekwencji prawnych w wyniku publicznego posługiwania się symbolem czarnej, obróconej o 45 stopni, swastyki wpisanej w biały okrąg na karmazynowym tle (w tej dokładnie formie - a więc w sposób jednoznacznie związany z nazizmem lub/i w połączeniu z innymi elementami tego rodzaju - w tym z głoszonymi hasłami), o tyle zasadniczo żadne sankcje nie powinny nas spotkać za posługiwanie się swastyką nie wykazującą ww. cech (inaczej nadal jako symbol pomyślności nie byłaby ona powszechnie stosowana w hinduizmie, dżinizmie i buddyzmie).
Może więc w przyszłości, różnego rodzaju antyneonaziści i antyneofaszyści zamiast próbować zakazywać i utrwalać pewien krzywdzący (niczemu niewinne środowiska - bo chyba nie zaliczają np. buddystów do faszystów) stereotyp, przyłączą się raczej do upowszechnienia rzeczywistego wizerunku tego symbolu (a mogliby zacząć np. od rzetelnej informacji dotyczącej przedwojennych dziejów tego symbolu na swoich stronach). Sami bowiem chyba tak naprawdę nie wierzą, że osiągną coś samymi zakazami... Mogą za to przyczynić się w ten sposób do wytrącenia tymże faszystom i nazistom głównego argumentu ich spajającego - odebrać pozorny monopol na symbol, do którego tamci bezpodstawnie roszczą sobie prawo i z którym się jednoznacznie (m.in. dzięki takim działaniom ich przeciwników jak dotychczasowe) identyfikują.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW