Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Nie ma bytu poza materią
dodano 10.04.2011
Nie ma wokół nas ani jednej rzeczy, która nie byłaby rzeczą materialną.
Układ nerwowy - wielki iluzjonista
Dzięki skomplikowanej pracy układu nerwowego wydaje nam się, że myślimy, rozumiemy, marzymy, wierzymy w coś (np. w Boga, w UFO, w Świętego Mikołaja, w Latającego Potwora Spaghetti) i rozszyfrowujemy komunikaty nadawane przez odbiorcę. Za to, iż potraficie odczytać zawarte w tym artykule ciągi znaków graficznych, także należą się podziękowania układowi nerwowemu. Nawet ból nie istnieje obiektywnie, tylko jest przykrym wytworem naszych neuronów. Wszelka “wrażliwość”, “uczuciowość”, “emocjonalność”, “duchowość” świadczy o zachodzeniu w naszym organizmie określonych zjawisk fizycznych. Impulsy nerwowe, które przepływają przez nasze neurony, są impulsami elektrycznymi, takimi samymi jak impulsy elektryczne w jakimś urządzeniu.
Istota ludzka jako biologiczny robot
Nasz mózg działa na prąd, toteż niczym się nie różni od telewizora, lodówki, i krzesła elektrycznego (kolejnym podobieństwem, łączącym mózg, telewizor, lodówkę i krzesło elektryczne, jest ich materialna, oparta na atomach budowa). Pastuch w znaczeniu “pasterz” działa na tej samej zasadzie, co pastuch w znaczeniu “elektryczne ogrodzenie”. Można, a nawet należy powiedzieć, że człowiek jest najzwyklejszym w świecie biologicznym robotem. Załamaliście się? Jeśli tak, to wiedzcie, iż wcale Wam się nie dziwię!
Samsara, czyli kołowrót wcieleń
Kiedy istota ludzka przestaje funkcjonować, czyli umiera, zaczyna się stopniowo rozkładać, zupełnie jak śmieć na wysypisku. W końcu przypada jej “zaszczytna” funkcja nawozu organicznego - rośliny wykorzystują jej szczątki jako składniki pokarmowe, po czym zostają zjedzone przez ludzi lub zwierzęta albo naturalnie obumierają, ulegają rozkładowi i stają się nawozem dla kolejnych roślinek (tworząca nas materia jest nieśmiertelna. Gdyby ktoś się uparł, mógłby powiedzieć, że nasze nieustanne umieranie, odradzanie się i zmiany tożsamości to samsara - kołowrót wcieleń). Jak to się mówi: “To nie magia! To nauka!”.
Odrobina gdybania
Wracając do roślin, które pobrały z naszego trupa substancje organiczne, a które później zostały zjedzone przez ludzi lub zwierzęta: ich los może być różny. Skonsumowana roślina, mająca w sobie cząstkę nas samych, może - wskutek skomplikowanego procesu trawienia - wejść w skład ciała konsumenta. Może też zostać wydalona z organizmu w procesie defekacji, czyli wypróżnienia. Może wreszcie zostać zwymiotowana. Wyobrażam sobie człowieka wymiotującego atomami, które kiedyś stanowiły część mojego ciała! Biedaczek, nawet nie wie, że miał w żołądku Natalię Julię Nowak!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW