Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Czy to już Ameryka?
dodano 25.04.2007
Reklamy telewizyjne zaczynają mówić do nas innym językiem. Już nie subtelne „lepsze od wiodącego płynu do mycia naczyń”, i tylko po kolorze i kształcie butelki można się było domyślić o jakiego Ludwika tu chodzi. Zaczyna być ostro.
Do tej pory w reklamie rzadko sięgano po broń oczerniania konkurencji. W każdym razie nigdy bezpośrednio. I tak Koop Ultra porównywał swą wydajność z innym wiodącym płynem (wspomniany „Ludwik”), a w rozgrywkach między towarami z różnej półki cenowej tańsze mówiły: „po co przepłacać, skoro nie widać różnicy?”. Droższe zaś, ze wszelkich sił próbowały tę różnicę udowodnić. Nikomu jednak nie przyszło do głowy, by rzeczywiście je ze sobą porównywać i to na badaniach w dalekiej Szwajcarii, co zafundował nam (a raczej sobie) nowy i inteligentniejszy Ariel (nawiasem pisząc, z niecierpliwością czekam chwili, gdy proszki do prania zaczną mówić). Z czasem okazało się, że to i tak była dopiero rozgrzewka. Tak naprawdę dosoliło dopiero Tele2. To na razie kamyczek, ale może uruchomić lawinę.
Trzeba by się pochylić w tym momencie i poważnie nad sprawą zastanowić. Czy to rzeczywiście jest dobra droga? Finałem będą przecież nudniejsze reklamy telewizyjne, czego najlepszym przykładem jest bardzo amerykański spot „Link4”, a tym samym pogorszy się jakość programu, w którym reklam najwięcej przecież oglądamy. Ze swej strony na alarm biją producenci markowych produktów, którzy twierdzą, że podszywanie się pod ich nazwy i wygląd, jest czynem o wysokiej szkodliwości społecznej, napędza bowiem dochody szarej strefie, gdyż takie kopie są najczęściej rozprowadzane na różnego rodzaju bazarach i targach. Twierdzę, że to i tak mały problem, niedługo bowiem trafią do sklepów. No i ???
Trudno jakoś uwierzyć w to, by głównym celem tychże producentów była ochrona interesu społecznego. Takiej TP S.A. konkurencja na zdrowie tylko wyjdzie, znaczy nam na zdrowie. Już teraz kolos lepiej w panoramie wygląda - widać, że stara się starać. Powiedzmy sobie wprost: jeśli produkt jest dobry, nie przeszkodzi mu żadna anty-reklama, nie dorówna żadna podróbka. A skoro pod względem sprzedaży zdarza mu się dorównać, może to oznaczać, że „różnicy nie widać”.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW