Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Mowa obrończa w sprawie
dodano 26.04.2007
Zdaję sobie sprawę, że czaterzy przybierają różne pozy i maski i stają się ludźmi, jakimi tak naprawdę nie są, ale mam nadzieję, że kreują się na takich, jakimi pewnie chcieliby być. Samotnicy są towarzyscy, wredni i złośliwi mili.
Wrogowie czata twierdzą, że jest on pełny zakompleksionych osób, zboczeńców i kłamców i nie ma sensu tracić czasu na rozmowy z osobami, które podają się za kogoś, kim nie są. I tutaj muszę zaprotestować.
Co do argumentów o ilości idiotów ( ja ich nazywam ludzie interiagentni, od nazwy jednego z tabloidowych portali) to faktem jest, że ich odsetek na czacie jest znaczny, ale czy w zatłoczonym tramwaju nie jest podobny? W tramwaju jednak chronią swoją intymność nie udzielając się publicznie, dla dobra swojego jak i naszego, natomiast na płaszczyźnie medium tak anonimowego i jednocześnie o takim zasięgu ich krzyk jest aż nadto słyszalny. To tutaj, co niektórzy z nich wydają swoje okrzyki godowe, z czego są dumni jak pawie, a normalni czytając ich wypociny też kojarzą to z pawiem. Sprawę idiotów mamy, więc zamkniętą. Teraz pozytywy.
Czat daje możliwość nawiązania czystego kontaktu nieobciążonego balastem wyglądu, wieku, czy wadą wymowy, lub kolorem włosów, a i przesadna nieśmiałość tutaj zanika. Czy ktoś odważyłby się „zagaić” do przypadkowej osoby w tramwaju i rozmawiać z nią kilka godzin na różne tematy? Czy szesnastolatek będzie dyskutował swobodnie oko w oko z przypadkowym mężczyzną po czterdziestce?
Nie wiem, ale wydaje mi się to trudne. Na czacie jest to normalne, problem pojawia się wtedy, gdy miła osoba, która z tobą rozmawia okazuje się być w wieku twojej córki, lub matki. Wtedy pojawia się mechanizm pt.:, „co ja robię tu…” i to jest właśnie balast środowiskowy, który klasyfikuje grupy społeczne ze względu na wiek: nasi znajomi to ludzie naszego pokolenia, a inne pokolenia do nas nie pasują, są starzy lub młodzi, oraz małolaty i każdy, kto zmienia ten stan rzeczy jest dziwny, pokolenia dzieli przepaść.
Na czacie dopóki łączy nas tylko rozmowa nie mamy żadnych kompleksów, więc czy to nie jest ten ideał, do którego dążymy- czysta myśl i słowo niezachwiana żadnymi szlabanami środowiskowymi.
Nie wierzycie, że tak jest, pochwalcie się, że macie przyjaciela o 20 lat starszego i czekajcie reakcji, broń Boże młodszego o 20 lat, wtedy jeszcze posądzą was o pedofilię, a jeśli to przyjaciel internetowy to już na mur beton przylgnie do was miano zboczeńca.
Zdaję sobie sprawę, że czaterzy przybierają różne pozy i maski i stają się ludźmi, jakimi tak naprawdę nie są, ale mam nadzieję, że kreują się na takich, jakimi pewnie chcieliby być. Samotnicy są towarzyscy, wredni i złośliwi starają się być mili. Pytam czy to przeszkadza człowiekowi w rozmowie, która w realnym świecie też jest modulowana zależnie od tego, co chcemy osiągnąć (patrz – rozmowa o pracę).
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW