Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Od Parku Narodowego Kakadu do Fukushimy
dodano 30.05.2011
Aborygeński klan Mirarr od kilkudziesięciu lat sprzeciwia się górnictwu uranu w Parku Naodowym Kakadu. Seniorka klanu Yvonne Margarula przypomniała, że uran z Kakadu był eksportowany z Australii na potrzeby japońskiego sektora energetycznego.
Aby bronić się przed zgubnymi skutkami polityki Howarda klan Mirarr postanowił utworzyć organizację Gundjeihmi Aboriginal Corporation i walczyć o zablokowanie projektu w Jabiluka. Po przeprowadzeniu licznych dyskusji z urzędnikami i ministrami rządu, członkowie klanu oraz ich współpracownicy zrozumieli, że istnieje potrzeba zaprezentowania problemu opinii publicznej. Rozpoczęła się długa kampania na rzecz walki o prawa rdzennych mieszkańców oraz ochrony lokalnego środowiska. Klan Mirarr zawarł sojusze z innymi społecznościami Aborygenów przed którymi rysowała się równoległa perspektywa niechcianego górnictwa. W lipcu 1997 roku klan Mirarr wziął udział w publicznych spotkaniach w Sydney i Melbourne gdzie zabiegał o poparcie dla wspólnoty walczącej o zatrzymanie kopalni uranu Jabiluka. Członkowie klanu oraz pracownicy Gundjeihmi Aboriginal Corporation udali się na Australijski Uniwersytet Środowiska oraz na Konferencje Praw Człowieka w Townsville gdzie zdobyli sobie szerokie poparcie. W rezultacie około 70 studentów wzięło udział w podróży po całym kraju dołączając do grupy wsparcia klanu Mirarr. W tym samym roku australijski rząd otrzymał tysiące wniosków apelujących o zatrzymanie projektu. W sprawozdaniach, które trafiły do Ministra Środowiska czytamy o długoterminowych szkodach dla środowiska, Aborygenów – ich świata wartości a także dziedzictwa UNESCO.
Obawy rdzennych mieszkańców Australii oraz liczne protesty nie wpłynęły jednak na decyzje senatora Roberta Hilla, który zalecił kontynuację procesu wdrażania projektu Jabiluka. Podobnie postąpił senator i minister ds. zasobów, Warwick Parer. Do finału kampanii doszło w 1998 roku w przeddzień rozpoczęcia budowy kopalni. Dzięki wsparciu coraz liczniejszej rzeszy zwolenników Yvonne Margarula, Jacqi Katona i Christine Christopherson przybyły do Europy w celu poinformowania miejscowych społeczeństw o sytuacji w Parku Narodowym Kakadu oraz zagrożeniach dla klanu Mirarr. Kampania obrony ziem rdzennych mieszkańców Australii nabrała rangi międzynarodowej. Nie przypadkiem: przejęcie sterów władzy przez Howarda otworzyło możliwość otwarcia 30 nowych kopalni w całej Australii. Pod koniec 1998 roku grupa managerów ERA w entuzjastycznym oświadczeniu nazwała przyszłą kopalnię Jabiluka „najbezpieczniejszą i najlepiej obserwowaną kopalnią uranu na świecie”. Przedstawiciele ERA odrzucali obawy o zagrożenia radioaktywnością; twierdził, że rudy uranu będą wydobywane bez dodatkowej radioaktywności: „My po prostu kopiemy rudy, miażdżymy skały i wyciągamy uran a odpady składujemy z powrotem do dołów, które następnie są zabezpieczane i pokryte ziemią. Tak więc pierwotne warunki geologiczne zostają przywrócone”. Zapewnienia spółki górniczej trudno uznać za całkowite wiarygodne. W wyniku wydobycia, kruszenia i obróbki chemicznej uranu istnieje poważne ryzyko uwolnienia silnie trującego radonu, który może być przenoszony przez wiatr na duże odległości. Cząsteczki kurzu mogą dostać się do systemu wodnego a ostatecznie także do łańcucha pokarmowego człowieka.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW