Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Czy Polacy to idioci?
dodano 05.05.2007
Policjanci w Dolnośląskiem zatrzymali pijanego kierowcę. Niby nic ciekawego, wszak takich delikwentów policja ujawnia ok. stu tysięcy rocznie. Jednak gościu przejdzie do annałów polskiego sądownictwa, a może i do księgi Guinnessa.
Gdyby ktoś zginął po kiepskim (bo żadnym) wyegzekwowaniu pierwszej kary w pierwszym opisanym przypadku, to rodzina powinna wystąpić przeciwko Państwu z żądaniem wysokiego odszkodowania za dopuszczenie do wypadku. Podobnie wysokie odszkodowanie należałoby się, gdyby ktoś zginął podczas pościgu za pijakiem w drugim przypadku. Za proceduralne błędy każdy powinien ponosić konsekwencje, także Państwo!
Niby wszyscy jesteśmy równi (wg Konstytucji), ale każdy wie, że to nieprawda. Powyższe ekscesy popełnione zostały przez obywateli z dolnej półeczki (choć przecież znani są posłowie a sportowcy, także w jednej osobie, co to także popijają przed podróżą). Niektórzy nawet mają immunitety...
A skoro już o immunitecie, przestępstwach, różnych półkach w społeczeństwie i głupocie. Jak opisać poniższy przypadek z prokuratorem w roli głównej? Kilka tygodni temu zatrzymano niejakiego Krzysztofa W., który przyjął od podstawionych funkcjonariuszy 300 tys. zł za obietnicę wypuszczenia na wolność rodaka podejrzanego o handel narkotykami. Ponieważ łapownik to znaczniejsza persona, a do tego ze świata prawa przez duże P, przeto miał pewien drobny przywilej, wywalczony ongiś przez Temidę dla swoich urzędników, którzy mogliby paść ofiarą niegodziwości wszelakich. Ów przywilej, nieznany obywatelom drugiej kategorii, to immunitet. Skoro w praworządnym państwie należy kulturalnie obchodzić się z oficjelami pełniącymi ważne społeczne funkcje a cieszącymi się szczególnym zaufaniem społecznym, przeto rozpoczęto żmudną procedurę uchylenia tegoż przywileju. Ale jeśli ktoś zawiódł oczekiwania społeczeństwa i przywykł do łapownictwa, to cóż czyni w swej bezmyślności? Otóż ten ważny facet poszedł za ciosem i wręczył łapówkę... na rzecz nieuchylenia immunitetu. Nie wiadomo, czy owe dwa czyny nielicujące z zawodem będą uznane za dwa osobne przestępstwa, czy jako jedno przestępstwo ciągłe? Na przykład wzorem ścigającego się nocnego maniaka po ulicach pewnego polskiego miasta, który kilkanaście razy uwiecznił się na fotoradarze, ale uznano to za jedno ciągłe działanie...
Osoby społecznego zaufania powinny mieć podniesione kary o połowę w porównaniu ze zwykłymi obywatelami. Jest zasadnicza różnica pomiędzy drobnym rzezimieszkiem a sędzią, jeśli obaj wręczają łapówki? Tak długo, jak tego nie będzie dostrzegać nasza Temida, tak długo nie będzie ona poważana. A prokurator ucieka przed karą w wielomiesięczne zwolnienia chorobowe. Kto to powiedział - Polak potrafi? Istotnie - potrafi!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW