Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Celebracja picia napojów alkoholowych
dodano 20.09.2008
Jak pić alkohol z klasą, umiarem a zarazem z przyjemnością? Każdy gatunek i trunek niesie ze sobą ciekawe doznania....
To wszystko odnosi się do ogólnego pojęcia celebracji alkoholu. A zagłębiając się w temat, od ogółu do szczegółu, nie należy pominąć faktu, ze poszczególne gatunki napojów alkoholowych maja swoja oddzielna, własna sztukę celebracji picia. Bo napoje alkoholowe nie są zwykłą woda, nie wystarczy ich wlać, przełknąć i finał, choć niestety wielu tak robi. Alkohol jest „napojem bogów”, wodą życia (aqua vitae- stąd polskie słowo okowita). Zasługuje na szacunek (którego tak często brak) choćby z uwagi na historię, tradycje i przekaz kulturowy, jaki ze sobą niesie, jak również na trud i pracę tysięcy ludzi, którzy pracują po to , by móc się cieszyć szacownymi, smakowymi trunkami.
A więc zacznijmy od podstaw. Picie wina, zasadniczo należało by powiedzieć- degustacja, ma swoje prawidła. Chodzi oczywiście o zasadę: popatrz (co masz w kieliszku i czy to na pewno jest kieliszek, czy aby na pewno nie jakaś lampka), powąchaj, posmakuj. Chodzi w tym rytuale o wydobycie z wina tego wszystkiego, co wino może nam dać od siebie. Jeśli chodzi o samo picie wina, juz po degustacji, to oczywiście należałoby mieć pod ręka a już najlepiej na stole, cos do jedzenia odpowiedniego do aktualnie spożywanego wina (powinno to działać w inną stronę, czyli wino do jedzenia, ale dla potrzeb tego tekstu możemy wprowadzić niejakie wariacje). Bo zasadniczo wino towarzyszy celebracji spożywania wyśmienitych potraw, ale to inna bajka. Do picia bez jedzenia człowiek stworzył inne rodzaje napojów alkoholowych. Choć rzecz jasna żadnej reguły nie ma.
Obok wina jednym z najpopularniejszych i najbardziej rozpowszechnionych napojów zawierających alkohol, jest whisky (whiskey)- bodajże najstarszy napój powstały na drodze destylacji znany obecnie, po dziś dzień, człowiekowi, a z czasem doprowadzony przezeń do perfekcji. W naszym kraju przyjęło się, że pijemy whisky z colą, a te droższe- same lub z jedną kostką lodu. Szlachetne to. Wyraz szacunku dla seniorów rodu jak by nie było. Jest to wymowne, chyba każdy przyzna. Poza tym jeszcze do niedawna whisky pojawiało się na polskich stołach w momentach szczególnych a jej obecność była podkreśleniem wagi wydarzenia (drogi trunek na wartościowy czas)- jest to też wyrazem jakiejś celebracji tego leciwego napoju. W sytuacjach mniej szczególnych (pewnie w dużej mierze ze względu na stan finansowy ale nie tylko- whisky po prostu trzeba lubić) króluje nasza, niczyja inna, genialna czysta.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW