Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wielkie spotkanie indiańskich organizacji w Manaus
dodano 09.09.2011
wenezuela
cywilizacja
ekologia
indianie
przyroda
środowiska
kryzys
debata
brazylia
prawa człowieka
las
kolumbia
apel
peru
boliwia
ekwador
amazonia
indian
ludy tubylcze
kayapo
rdzenni amerykanie
lasy
deforestacja
elektrownia wodna
shuar
manaus
coica
aidesep
cidob
confeniaie
opiac
orpia
foag
apa
ois
surui
raoni
almir
alberto pizango
zielony biznes
zzgromadzenie
surinam
guajana
gujana francuska
autochtoni
Raoni z plemienia Kayapo Metyktire poprosił rdzennych sąsiadów o wsparcie w walce przeciwko konstrukcji hydroelektrowni Belo Monte na rzece Xingu, która jeśli tylko powstanie, będzie trzecim co do wielkości tego typu obiektem na świecie: „Cieszę się, widząc jak ludzie z Amazonii walczą przeciwko budowie tamy. Peruwiańczycy, Ekwadorczycy, Boliwijczycy i Kolumbijczycy… Wszyscy jesteśmy tu żeby walczyć o ludzi z Brazylii i Amazonii. Biali budują tamy w Brazylii. Nie chcemy Belo Monte”. Almir z ludu Surui, któremu grożono wcześniej śmiercią za ochronę ziem i praw swojego plemienia podkreślił, że nie może być mowy o oenzetowskim programie REDD (redukcji dwutlenku węgla z wylesienia i degradacji ekosystemu) bez „należytego uznania rdzennych, zbiorowych praw i terytoriów”. Zdanie Almira Surui potwierdził przedstawiciel organizacji WWF na Amazonię, Claudio Moretti: „Ludy tubylcze są liderami jeśli chodzi o ochronę Amazonii i różnorodności biologicznej regionu. Mają prawa do zasobów ziemi, zróżnicowanego kulturowo światopoglądu oraz do odegrania kluczowej roli w losach Amazonii”.
W spotkaniu wziął udział prezes AIDESEP, Alberto Pizango Chota, który w 2009 roku po gwałtownych protestach Indian z peruwiańskiej Amazonii, unikając aresztowania, znalazł blisko roczny azyl w Nikaragui. Zwracając się do zebranych w Manuas powiedział, że 75% naszej planety cierpi spustoszenia zmian klimatycznych: „Nadszedł czas aby zaostrzyć, nie broń ale słowa, by przekonać liderów państw w regionie, przekazać, że musimy poświęcić ten czas dla ratowania planety… Prezydenci i duże międzynarodowe koncerny nie rozumieją, że ziemia jest naszą prawdziwą matką i nas nie opuści… Wszyscy musimy być bliżej bardziej realnego życia i wolności. Obecna światowa polityka prowadzi do samobójstwa. Zrozumiejmy, że jesteśmy przelotnymi ptakami… i mamy obowiązek pracować aby zostawić naszą planetę zdrową, bez egoizmu dla naszych przyszłych pokoleń…”.
W trakcie spotkania w Manaus uchwalono dokument w którym czytamy min:
„Musimy ostrzec świat, że przekroczyliśmy granicę niebezpieczeństwa, zanieczyszczeń cieplarnianych w atmosferze i globalnego ocieplenia. Ale to tylko jeden z poważniejszych skutków głębszych zaniedbań. Znajdujemy się w mrocznych czasach głębokiego kryzysu światowego, klimatu i agresji, który jest częścią szerszego kryzysu cywilizacji oraz układu sił opartego na rasizmie, patriarchacie, indywidualizmie, niepohamowanym konsumpcjonizmie, urynkowieniu i prywatyzacji wszystkiego a także lekkomyślnej arogancji: „dominacji” nad naturą, przy zapomnieniu, że stanowimy tylko jej niewielką część. Potępiamy hipokryzję i sprzeczności w globalnej i krajowej polityce leśnej, w której plany i małe projekty „zrównoważonego” drapieżnictwa pogłębiają wylesienia i degradację przez przedsiębiorstwa górnicze, naftowe, hydroelektryczne i hodowlane; także soję, agrobiznes, „agropaliwa”, autostrady prowadzące do kolonizacji, GMO, pestycydy, nakładanie obszarów chronionych na rdzenne terytoria, biopiractwo i kradzież tradycyjnej wiedzy”.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW