Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wybory – wybieramy my czy oni?
dodano 09.09.2011
Zapraszam do przeczytania artykułu JanPola w którym autor analizuje rozkład współczesnej demokracji i sceny politycznej oraz proponuje metodę zmiany tego stanu rzeczy.
Kilka faktów gospodarczych, politycznych i społecznych (np. przegrany wyścig na Księżyc i rosnące z czasem zapóźnienie technologiczne, niemożliwa do realizacji izolacja informacyjna, społeczne „ruchawki” np. w Polsce, uwikłanie się w niemożliwą do wygrania wojnę w Afganistanie itp., itd.) uświadomiło myślącej części sowieckiego politbiura, że utrzymanie sowieckiego bloku w dotychczasowym kształcie będzie w niedalekiej przyszłości niemożliwe. Ta „myśląca cześć” musiała trochę poczekać, aż „biologia” usunie im z drogi „twardogłowy beton” i przystąpiła do „reform”. Miały one polegać na pozorach pluralizmu politycznego (opozycja możliwa, ale pod pełną kontrolą) i gospodarczego (obcy kapitał i technologie, ale zarządy nasze), czyli coś podobnego do reform Denga w Chinach (jeden kraj dwa systemy). I od 1985 roku, pełną parą ruszyły prace przygotowujące „kadry partyjne” do kierowania np. przedsiębiorstwami w nowej rzeczywistości gospodarczej. Kiedy kadry i plany „reform” były gotowe należało zacząć wdrażać „pluralizm polityczny”. W Polsce skończyło się to „Okrągłym Stołem” (który, jak już dziś wiemy był tylko publicznym podpisaniem porozumienia z Magdalenki) i częściowo demokratycznymi wyborami z 4.6.1989r. Tu nastąpiły pewne fakty, które to, jak się początkowo wydawało potwierdzały przewidywania Wałęsy, że „komunie” się tylko wydaje, że panuje nad wszystkim, a on i tak to rozegra po swojemu, czyli wyniki wyborów (KO „Solidarność” zdobyła niemal 100% tego co mogła zdobyć), dużo szybszy niż planowano rozpad PZPR (Fiszbach jako „V-kolumna”), „zdrada” stronnictw sojuszniczych (ZSL i SD, brak poparcia dla „pierwszego demokratycznego” rządu Kiszczaka) itd. W innych krajach bloku sowieckiego też, jak się wydawało, sprawy wymknęły się spod kontroli „reformatorów” (np. rozpad ZSRR). Niestety nie doceniono siły i struktur organizacyjnych tajnych służb sowieckich i sojuszniczych. Dzięki nim doprowadzono „reformy” do końca (czyli przejęcie, na nowych zasadach prawnych, gospodarki przez dawną partyjną i bezpieczniacką nomenklaturę wraz z wpuszczeniem kapitału, niestety, jak się okazało, głównie spekulacyjnego i zainteresowanego przejęciem rynków PRL-owskich przedsiębiorstw w tym też banków).
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW