Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Kilkaset osób blokowało rejon budowy tamy Belo Monte
dodano 04.11.2011
gospodarka
ekonomia
ekologia
indianie
protest
brazylia
prawa człowieka
środowisko
energetyka
demonstracja
indian
belo monte
xingu
tama
arara
hydroelektrownia
kayapo
brazylijski
dilma rousseff
juruna
brazylijskie
elektrownia wodna
energetyka wodna
wielki zakręt xingu
rdzenni amerrykanie
assurini
xipaia
25 i 26 października 2011 roku spotkaliśmy się w Altamirze, żeby zacieśnić nasz sojusz i determinacje, aby razem stawić opór projektowi zapory i uśmierceniu rzeki Xingu, bez względu na to jaka broń, zagrożenia fizyczne, ekonomiczne i moralne zostaną wykorzystane i skierowane przeciwko nam. W ciągu ostatniej dekady, rząd przywrócił jeden z najbardziej nikczemnych projektów infrastrukturalnych w Amazonii, opracowany jeszcze w czasach dyktatury wojskowej. Tymczasem, My, choć jesteśmy obywatelami Brazylii, nie zostaliśmy wysłuchani ani skonsultowani w kwestii budowy Belo Monte. Jest to prawo chronione i gwarantowane nam przez Konstytucję, prawo naszego kraju, a także międzynarodowe traktaty, które chronią rdzennych mieszkańców, traktaty których Brazylia jest sygnatariuszem. Ludzie z Xingu zostaną wyparci z ziemi, wygnani z brzegów rzek przez maszyny budowlane i zaduszeni przez unoszące się pyły. Konsorcjum upoważnione przez rząd do zniszczenia naszych lasów, plantacji kakao, ogrodów, sadów i domów, zdegraduje faunę rzeki, uzurpując sobie prawo do naszych nieruchomości na wsi i w mieście. Poniesiemy koszty utrzymania i eksploatacji pracowników, nasze rodziny zostaną sterroryzowane i zagrożone mroczną przyszłością nędzy, przemocy, narkotyków i prostytucji. Rząd powtarza błędy, brak szacunku i przemoc, spowodowane przez wiele innych zapór, które zostały siłą narzucone Amazonii i jej mieszkańcom.
Uzbrojeni jedynie w naszą godność i prawa, i wzmocnieni przez nasz sojusz, oświadczamy, że stworzyliśmy formalny pakt na rzecz walki z Belo Monte. Wobec nieustępliwości rządu w dialogu z nami, z powodu ich nacisku i braku szacunku do nas, od teraz zajmujemy plac budowy Belo Monte i niedaleką autostradę transamazońską. Żądamy aby rząd wysłał tutaj przedstawicieli, podpisał ostateczne zobowiązanie do przerwania wszelkich prac i zaniechania budowy tamy Belo Monte.”
Pierwsza blokada placu budowy Belo Monte zbiegła się w czasie z decyzją brazylijskiego rządu, który odmówił wzięcia udziału w zamkniętym przesłuchaniu, zwołanym przez Międzyamerykańską Komisję Praw Człowieka (IACHR), wewnętrzny organ Organizacji Państw Amerykańskich. Spotkanie miało na celu otworzenie ścieżki dialogu, w celu rozwiązania konfliktu i omówienia błędów w ochronie praw rdzennej ludności, zagrożonej konstrukcją Belo Monte. W pierwszej połowie 2011 roku, brazylijski rząd nie tylko zignorował apel IACHR o wstrzymanie projektu i skonsultowanie lokalnych społeczności, ale także zamroził finansowanie organizacji i odwołał swojego ambasadora przy Organizacji Państw Amerykańskich, protestując tą metodą przeciwko ingerencji IACHR. W komentarzu do tej decyzji, dyrektor Global Justice, Andressa Caldas, powiedziała: „Dzięki tej decyzji, rząd sam sobie strzelił w stopę. Jak można przyznać Brazylii stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, podczas gdy podważa instytucje ochrony praw człowieka w taki sposób?”. Inaczej na tą sprawę zapatruje się minister spraw zagranicznych Brazylii, Antonio Patriota, który zaznaczył, że Brazylia działała w sposób „skuteczny i pracowity” i reaguje na wymagania ekologów i lokalnych społeczności.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW