Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wczasy i czasy PRL-u
dodano 21.06.2007
PRL wciąż obecny prawie 20 lat po swoim końcu.
Myślę jednak, że kluczem do rozwiązania tej zagadki mogą być kraje tzw. zachodu, a konkretniej ich obywatele spragnieni adrenaliny rodzaju "zawalisięczynieoturosnągrzybynasufitach". Nie tak dawno po obejrzeniu programu na jednej z brytyjskich stacji telewizyjnych zobaczyłem, że tam teraz super nowoczesna łazienka (i oczywiście superdroga zarazem) przypomina pomieszczenia tego samego przeznaczenia, które u nas były krzykiem mody w latach przełomu władzy dwóch panów wspomnianych powyżej. Czyżby tam kapitalistyczne podejście do sedesów i umywalek już się przejadło i ludzie zapragnęli poczuć troche prymitywizmu? Na to wychodzi. Więc jeśli takich przypadkowych gości zabraknie, nasi pewnie postanowią odrestaurować obiekt, by przynosił większe zyski. A idąc tropem PRL-u i dobrze opłacalnych wystaw o tamtych czasach, wystarczy dać za granicą ogłoszenie, że tutaj nie tylko są muzea, na eksponaty których można popatrzeć, ale że są także takie, w których dosłownie można zamieszkać. Widzieliście kiedyś muzeum, w którym można spędzić wakacje?
Nie jest to jednak jeszcze wszystko, co chciałem powiedzieć w tym temacie. Okazuje się, że wstawienie do pokoju telewizora, mimo tego że jego ekran nie pozwala na swobodne oglądanie nawet osobom o świetnym wzroku, nawet w nowych ośrodkach stało się sprawą ważną mniej więcej 2 lata temu. A podobno mamy XXI wiek. Wiem, że na południu Francji w niezbyt pięknych hotelach istnieje możliwość podłączenia zupełnie za darmo swojego komputera do Internetu i używania, ile się tylko spodoba, aż spali się razem z kablami umieszczonymi w ścianie. Trzy kanały w telewizji w takowych obiektach to w dalszym ciągu standard. Zawsze gdy o tym wspominam, podnoszą się głosy, że przecież na wczasy nie jeździ się po to, żeby oglądać telewizję, ale ja jednak odpowiadam na to krótko: po co kto jeździ na wczasy to już tylko i wyłącznie jego sprawa. Zupełnie mnie osobiście nie interesuje to, czy ktoś wyjeżdża odprawiać orgię czy prowadzić akcje sprzątania świata w pobliskim lesie, dopóki mi to oczywiście nie przeszkadza.
Podsumowując: na terenie naszego kraju stoi wiele obiektów o przeznaczeniu wczasowym, które mimo tego, że się walą i wogóle wyglądają strasznie, można wykorzystać i nieźle na tym zarobić. Bo po co ma być ładnie, jak dziadostwo ciągle popłaca.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW