Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Polscy uczniowie mają dość, czyli niereformowalny minister
dodano 26.06.2007
Zastanawiałem się z kolegami, dlaczego Roman Giertych musiał zostać ministrem właśnie teraz, kiedy my uczęszczamy do szkoły. Czy nie mógłby nim być, gdy my już skończymy edukację?
Sprawą, która może bulwersować, jest swoista propaganda antyhomoseksualna. W świecie, gdzie tyle się mówi o równouprawnieniu, tolerancji, swobodzie seksualnej minister Roman Giertych chce zakazać homoseksualistom nauczania w szkole. Jestem bardzo ciekaw, w jaki sposób ma zamiar to sprawdzić, kto jest jakiej orientacji – czyżby kolejna ankieta? A może wywiad? Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że dla ministra jak i innych posłów LPR homoseksualista = pedofil. To wierutna bzdura. Są to dwa różne pojęcia i należałoby je rozróżniać. Jeśli osoba jest dobrym nauczycielem, świetnym pedagogiem, osiąga efekty w pracy z uczniami, a okazałby się innej orientacji, to należałoby ją zwolnić?
Z kolei sprawa z maturami wydaje się w chwili obecnej z jakby z innej galaktyki. Pan minister nie ma pomysłu na „nowoczesny” egzamin dojrzałości i dlatego co chwila ukazują się nowe rozporządzenia, które okazują się prawniczymi bublami. Amnestia – miała dać szansę maturzystom, którym się nie powiodło. Miała… Prawda była wręcz odwrotna – zabrała ją, nie było szansy na egzamin poprawkowy, a tym samym podwyższenie liczby punktów. Problemem dla wszystkich jest matematyka jako przedmiot obowiązkowy. Rok 2009 czy jednak 2010, a może później? Nikt nie wie, co się dzieje. Mój matematyk powiedział, że w tej chwili to jest „czeski film”. On nie wie, czy ma przygotowywać pierwsze klasy do matury, czy nie. Ma zmienić program, czy go kontynuować. Gubią się wszyscy – i nauczyciele i przede wszystkim uczniowie.
Chybionym pomysłem było też rozdzielenie poziomu podstawowego od rozszerzonego i wprowadzony przelicznik. Efektem tego jest niechęć uczniów do pisania poziomu trudniejszego, bo boją się, że po prostu nie zdadzą matury.
Z innych pomysłów należałoby wspomnieć o stworzeniu listy uczennic w ciąży. Też nie wiadomo, po co? Chyba tylko po to, by obliczyć wysokość becikowego. Istotnym problemem są też zwolnienia lekarskie z w-f. Ma je coraz większa liczba uczniów. Minister chce je ograniczyć. Założenie jak najbardziej słuszne, ciekawe jak będzie z wykonaniem. Roman Giertych chce, aby ćwiczyli wszyscy, niezależnie od stanu zdrowia i sprawności. Nauczyciel będzie musiał wymyślać ćwiczenia zastępcze. To znaczy, że uczeń z niesprawną ręką, podczas gdy pozostali uczniowie świetnie się będą bawić grając w siatkówkę, będzie skakał pajacyki, bo to może robić. Gratuluję ministrowi świetnego rozwiązania problemu. Wspomnieć należy jeszcze o listy osób zbierających pieniądze na WOŚP. Trzeba jednak zaznaczyć, że Roman Giertych przeprosił Jurka Owsiaka za ten incydent.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW