Miś więcej wart od menela
dodano 31.10.2007
Misie i ludzie rodzą się aniołkami, ale z czasem przeistaczają się w diabełki. Mniejsze albo większe. Niektóre w diabły.
Właściwie na to pytanie (czytając internetowe opinie) odpowiedź jest jednoznaczna. Można zapytać - dlaczego większość ludzi stawia żywot (w tym prawo do istnienia) czworonożnego tatrzańskiego ssaka ponad życie dwunożnego warmińskiego ssaka? Zapewne na swój użytek (bo przecież wielu głośno się nie powie) uznamy, że żal po utracie misia jest większy niż po utracie menela.
Pokazano zabitego małego niedźwiadka i miliony telewidzów złorzeczyło (nie czekając na sąd) na zabójców kudłacza. Media nie pokazały zatłuczonego bandyty z rozłupaną głową i miliony telewidzów uznało lincz za słuszny - w końcu ludzie wzięli sprawy w swoje kije i szpadle przy biernej postawie instytucji odpowiedzialnej za społeczny porządek.
Na grobie misiowego aniołka wiele dzieci chętnie nasadzi kwiatki, a co myślą sąsiedzi o człowieku (bo to jednak był homo sapiens!)? - To był diabeł wcielony, zakała nasza! Jak go gdzieś w okolicy pochowają, to go wykopiemy i zrobimy z nim porządek! Nikt nie chce mijać grobu tego zbrodniarza!
Gdybyż to można było zamieniać złoczyńców na misie... I żeby one nie rosły zamieniając się w groźne niedźwiedzie i aby nie jadały innych zwierzątek... Zlinczowany nieszczęsny bandyta też był kiedyś uroczym oseskiem, który mógł być Polakiem, z którego bylibyśmy dumni. Nie będziemy - jednak został szubrawcem.
wróc do artykułów