Cisza, ja i czas… - czyli jak cichy stał się ten głośny wieczór!!!
dodano 05.11.2007
Mowa oczywiście o wieczorze wyborczym 2007 – zapowiadanym przez dwie najważniejsze i najbardziej konkurujące w medialnej informacji stacje telewizyjne – TVP 1, która jest od niedawna wspierana kanałem informacyjnym TVP INFO oraz TVN ze swoim TVN24.
Dopiero gdy ogłoszono, że cisza trwa do 22:55 – obie stacje zrezygnowały z ciągłego analizowania przyczyn dużej frekwencji (bo tylko o tym mogły informować) i przeszły do planu rezerwowego, czyli kolejny odcinek wspomnianego wcześniej show na TVN-ie i najlepsze momenty z dystyngowanego i bardzo wyszukanego festiwalu Opole 2007 w Telewizji Publicznej. Chyba nie muszę pisać, kto zwyciężył w nieustannym wyścigu o widownię w tym momencie ciszy – oczywiście Polsat, emitujący spokojnie, bez żadnych przerw, swoje coniedzielne seriale. Na uwagę zasługuje fakt, że w Telewizji Wyborczej wypowiedzi Jana Kasprzaka (członka PKW) o wydłużającej się ciszy wyborczej były ogłaszane z lekkim opóźnieniem i puszczane z nagrania. Rodzi się pytanie: czy z obawy o różne reakcje i zachowania podczas tego wieczoru program był cenzurowany? Tego na pewno nie dowiemy się, ale trzeba przyznać, że zjawisko to było co najmniej dziwne.
Cisza – początkowa, bardzo męcząca, trudna do zaakceptowania, nietolerowana i nieakceptowana przez większość - bohaterka tego wieczoru, poległa. W końcu można było ogłosić prognozowane wyniku, które już wskazywały jednoznacznie wygranych i przegranych. Jeżeli chodzi o dramaturgię, o wzbudzanie napięcia – tutaj prym wiodła zdecydowanie stacja TVN. Zagubienie i słabe przygotowanie natomiast widać było u pary Kraśko-Wyszyńska z publicznego przekazu. Jednak to ta telewizja przedstawiła sondażowo bliższe rzeczywistości wyniki wyborcze i za to - a raczej za lepszy dobór firmy badającej opinię publiczną - plus. Następnie obie stacje przeszły do prezentacji wypowiedzi wygranych i przegranych – bardzo oszczędnych w komentarzach.
TVN okazał się tego wieczoru bardziej operatywną i elastyczną stacją, jednak pozbawioną obiektywności – o co zresztą zostali też posądzeni przez obecnego jeszcze prezesa Rady Ministrów – Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli chodzi o TVP – to stacja ta wykazała się brakiem sprawności, dobrych prowadzących, a także dziwną i niezrozumiałą cenzurą wypowiedzi. Widzowie też to wypatrzyli – i pomimo tego, że TVN dociera do mniejszej widowni – to właśnie wieczór wyborczy tej stacji bardziej przykuł uwagę (wynik badania opinii publicznej - 5,3 mln widzów, przy 5,1 mln TVP).
wróc do artykułów