Start
Profil
Pino quizy
pino gry
o pino
Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie

Pan Marsi

Autor: numiria
dodano 10.11.2007
Pan Marsi

Pan Marsi, kim właściwie jest człowiek, który dla świata istnieje tylko czasami?



Kiedy Pan Marsi mijał Izabelę kierował się do swojego małego królestwa, biureczka w najdalszym kącie Sali na czwartym piętrze. Zdejmował płaszcz i wieszał go na drewnianym kołku w ścianie, po czym umieszczał na nim kapelusz. Siadał do biurka o chropowatym blacie, które miało kilka gładszych miejsc, tam gdzie machinalnie, codziennie spoczywały pracujące przedramiona Pana Marsi. Po tym tonął, znikał wśród stert papierów donoszonych przez sekretarkę, której imienia nawet nie znał. Nie rozumiał dlaczego zawsze uśmiecha się do niego, przypadkiem muskała jego rękę przy podawaniu nowych plików. Potem, gdy ta anomalia znikała, znów stawał się szczęśliwym człowiekiem. Kreślił znaki na kartkach drobnym, rachitycznym pismem i czuł się jak król. Był panem i władcą swoich małych znaczków. Papier mógł przyjąć wszystko, dlatego Pan Marsi, pamiętając nauki swojej nauczycielki języka, dawał mu wszystko. Wlewał wraz z atramentem wszystkie swoje pasje, troski, radości. Kreślona przez niego dziewiątka promieniował pewnością, każda literka „a” była kamieniem węgielnym wyrazu. Dla Pana Marsi, świat zamykał się w trzech rzeczach: papierze, piórze i atramencie. Dlatego też Pan Marsi nie miał biurowych kolegów, w swym zapale zapominał by nawet o posiłkach, gdyby nie brutalny dzwonek obwieszczający przerwy: śniadaniową i obiadową. Po sygnale, który Pan Marsi traktował jako największego prześladowcę, ruszał wraz z innymi do stołówki. Pan Marsi nie miał dużych wymagań kulinarnych, zadowalał się najprostszymi daniami, tak aby nie czuć ssania w żołądku.

Pan Marsi nie rozmawiał z nikim poza swoimi kartkami. Podczas paru pierwszych tygodniach pracy kilku innych urzędników próbowało porozmawiać, ewentualnie po prostu pogawędzić z Panem Marsi, ale on słysząc kierowane do niego słowa wyglądał jak spłoszone zwierzątko. Wykorzystywał chwilę nieuwagi mówiącego i znikał. Dla innych pracowników stał się niewidzialny, nie próbowano go więcej zagadywać.
Dla swoich pracodawców był wzorem pracownika, cichy, nigdy się nie skarżył, a co najważniejsze nigdy nie prosił o podwyżkę która przysługiwała mu ustawowo co kilka lat. W trosce o swojego idealnego pracownika, kadrowy sam nanosił poprawki w odpowiednich formularzach dotyczących pensji.
wróc do artykułów
 
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Aby dodac komentarz należy się zalogować.
 
REKLAMA
 
UŻYTKOWNIK: numiria
avatar

O mnie
W serwisie od:
08.11.2007
Dodaj do znajomych

 
INNE OD numiria
 
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
13.08.2007 10:12:54
23.05.2008 06:59:25
15.05.2007 08:28:18
zobacz więcej
 
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW
21.09.2009 10:24:34
02.06.2009 19:31:08
09.06.2009 18:03:13
27.04.2009 18:23:22
 
zobacz więcej
 
Społeczność Witamy w serwisie Pino.pl. Nasz serwis to

nowoczesny portal społecznościowy

w pełni tworzony przez naszych Użytkowników. Dołącz do naszej społeczności. Poznaj świetnych ludzi, kontaktuj się z nimi, baw się rozwiązując quizy, graj w gry, twórz własne blogi, pokazuj swoje zdjęcia i video. Pino.pl to serwis społecznościowy dla wszystkich tych, którzy chcą świetnie się bawić, korzystać z wielu możliwości i poznać coś nowego. Społeczność, rozrywka, fun, ludzie i zabawa. Zarejestruj się i dołącz do nas.
Pino
Reklama
O Pino
Polityka prywatności
Pomoc
Regulamin
Blog
Reklamacje
Kontakt
Polecane strony
Darmowy hosting
Playa.PL - najlepsze gry
Filmiki
Miłość
Prezentacje