Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Pan Marsi
dodano 10.11.2007
Pan Marsi, kim właściwie jest człowiek, który dla świata istnieje tylko czasami?
Kiedy roboczy dzień pracy dobiegał końca, Pan Marsi zdejmował kapelusz z haku, ubierał go na głowę, po czym zakładał płaszcz. Wkładał pliczek papierów do nesesera i wychodził z biura, żegnając uśmiechniętą sekretarkę. Zawsze szedł tą sama drogą, z biegiem czasu otoczenie jego życiowej ścieżki zmieniało się, ale nigdy sam chodnik. Pan Marsi znał na nim każdy wybój, wiedział gdzie spodziewać się przeciągów. Jego małe mieszkanko na czwartym piętrze wyglądało tak samo jak całe życie Pana Marsi, było wyblakłe i niemal puste. Królowało w nim łóżko, mała lampka, krzesło i stary sekretarzyk po ojcu. Spędzając w nim czas Pan Marsi usilnie dawał wszystko papierowi.
Nie miał lustra więc nie zauważył jak sam zacząć blednąć, robić się niemal przeźroczystym. Ciągle z tym samym uśmiechem na twarzy, oczami bez wyrazu. Pan Marsi stawał się gładki, zupełnie jak karty papieru, które tak kochał.
Ratownicy, którzy przyjechali po tygodniu, od kiedy umarł Pan Marsi, nie znaleźli zwłok. Owszem na łóżku znajdowało się wklęśnięcie jak po ludzkim ciele, ale jego samego nie było. Papiery zebrano i wrzucono do dużego pomarańczowego kontenera na podwórzu, a kilka dni później dzieci bawiące się zapałkami spaliły całą jego zawartość.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW