Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Syntetyczne złoto
dodano 05.01.2009
Czy jesteśmy świadkami zrealizowania marzeń alchemików o produkcji syntetycznego złota?
Paracelsus, alchemik żyjący w XVI wieku przyczynił się do rozwoju jatrochemii czyli alchemii lekarskiej. Twierdził on, że w przyrodzie istnieje naturalne antidotum na każdą chorobę, a ''wszystkie łąki i pastwiska, wszystkie góry i pagórki są aptekami''.
Dowodził, że wystarczy wyodrębnić z roślin związki chemiczne mające działanie lecznicze i podawać chorym zamiast mikstur (wyciągi, wywary, soki, ...) sporządzanych z całych roślin lub ich części, co w tamtym czasie było normą w leczeniu. Zapoczątkował praktyczne poszukiwanie metod wydobywania z roślin aktywnych składników (arcanum).
Takie postępowanie praktykowane jest do dziś przez dział farmacji zwany farmakognozją.
Oprócz tego farmakognozja typuje natutalnie występujące substancje chemiczne, które mogą posłużyć za wzorzec do syntezy ich sztucznych odpowiedników.
Naśladowcy Paracelsusa na przestrzeni kolejnych wieków doprowadzili krok po kroku do powstania coraz doskonalszych metod wyodrębniania z roślin substancji aktywnych i ich oczyszczania z wszystkiego co im w naturze towarzyszy.
Robert Boyle i jego dzieło The Skeptical Chymist (XVII w.) to kolejny etap zawężania i konkretyzowania naukowego podejścia do 'chemii leczniczej'. Postulował on oddzielenie opisu prowadzonych badań i ich wyników oraz wniosków od ich interpretacji powiązanej z religijnością czy też światopoglądem badacza.
Czy to jest w ogóle możliwe? Czy osoba deklarująca niewiarę w Boga i jakąkolwiek niematerialną moc sprawczą jest wolna od subiektywizmu? Czy nie jest to po prostu kolejny światopogląd mający wpływ na wnioski płynące z pracy badawczej?
Kartezjusz odcisnął swoje piętno na nauce tworząc w XVII wieku maksymę: cogito ergo sum - myślę więc jestem. Uważał on, że wierzyć możemy tylko w rzeczy, co do których nie ma żadnych wątpliwości.
Czy wiedzę opartą na faktach możemy w ogóle nazywać wiarą?
Friedrich Wöhler w 1828 r. na drodze syntezy z nieorganicznych składników (amoniak i kwas cyjanowy) otrzymał mocznik czyli substancję organiczną. Do tego czasu uważano, że do powstania wszelkich związków organicznych konieczna jest bliżej nieokreślona niematerialna siła witalna.
Swoim odkryciem Wöhler otworzył drzwi do tworzenia kolejnych syntetycznych odpowiedników substancji o właściwościach leczniczych występujących w przyrodzie.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW