Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Zwyczajni piękniejsi
dodano 02.07.2008
Czy trzeba być kontrowersyjnym, aroganckim i buntowniczym, by stać się spełnionym? Czy jednostki takie jak Rimbaud i Verlaine są bardziej godni miana niezapomnianych niż niewyróżniające się niczym szczególnym jednostki?
Rimbaud wydawał się być silniejszym i zdolniejszym od starszego poety, nie potrafił jednak dostrzec granicy buntu. Wszystko to, czego zaznał
okazało się znikome, pozbawione jakiejkolwiek wartości, pozorne. W wierszu
„Moje życie” napisał: „Pewnego wieczoru wziąłem na kolana Piękno –
i przekonałem się, że jest gorzkie”.
Można powiedzieć, że Rimbaud umarł duchowo, kiedy napisał na kartce
„niemożliwe” – najgorsze słowo dla poety.
Jego poezja początkowo dodawała mu skrzydeł, jednak kiedy przestał żyć wyobraźnią upadł i zaczął się o te skrzydła potykać.
Podsumowując, zacytuję słowa Charlesa Baudelairea
( z wiersza „Albatros” ), odnosząc je do Artura Rimbauda i Paula Verlaine’a: „O jakiż jesteś marny, jaki szpetny z bliska (…) skrzydlaty kaleko”.
Poznając twórczość tych postaci, można dostrzec ich skrzydła, zaś biografia i czasy, w jakich żyli, pokazują ich życiowe kalectwo…
Łatwo jest wyjść z założenia, że jest się kimś wyjątkowym, ważnym, mądrzejszym, ale może właśnie to wszyscy ci zwyczajni są bardziej niezwykli niż jednostki afiszujące się swoją oryginalnością i wywołujące skandale.
O tych, którzy są naprawdę ważni zazwyczaj się nie mówi, a popisy tak zwanych artystów nie robią na mnie wrażenia.
Uważam jednak, że wiele wierszy – zarówno Rimbauda, jak i Verlaine’a zasługuje na uwagę i wysokie noty, a film…niech każdy sam zdecyduje, czy go obejrzeć.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW