Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Auto(?)pedagogika. Garaż jako centrum kultury
dodano 02.07.2008
Garocin- "Jarocin w garażu", czyli jak dwudziestolatki zrobiły festiwal na wzór koncertów, które znają z opowieści...
Słyszę nadjeżdżający pociąg i obserwuję, jak przez grube mleko mgły przebijają się jedynie światła przedziałów. Widać same oświetlone okna przepływające równo niedaleko za sceną. Zwiastun świata, któremu zaraz po koncercie trzeba będzie na nowo stawić czoła. Główny organizator- dwudziestoletni student wchodzi na scenę i informuje o zakończeniu imprezy. Dostaje ogromne brawa i uśmiechy zadowolonych muzyków i słuchaczy, chociaż trudno powiedzieć dokładnie kto jest kim, a role zatarły się przy wspólnym słuchaniu muzyki. Patrzę na szczerze zadowolone twarze ludzi, patrzę na dumnych z przygotowania wydarzenia organizatorów, którzy na dodatek muszą dopłacić z własnej kieszeni do wydarzenia i przypomina mi się pseudopunkowy świat, potrafiącego wykrzykiwać jedynie słowo "anarchia" bohatera serialu 39,5 (widać w Warszafce punk to synonim nieudacznika, czemu słupski koncert radykalnie przeczy).
Nie wiem, czy "punk rock never dies". Wiem, że dzisiaj na pewno nie umarł, a w Słupsku stary garaż spełnił rolę edukacyjnego centrum, pałacu kultury. Nie, nie kultury promowanej w największych mediach. Kultury żywej i prawdziwej, której uczestnicy sami uczą się, jak zorganizować sprzęt, zespoły i zachęcić publiczność do zabawy. Kultury młodych i nienastawionych komercyjnie animatorów. Niech żyje zatem autopedagogika, pedagogika garażu, gdzie wspólnie z kolegami z podwórka tworzy się idee i próbuje wcielić je w życie. Twój garaż również może być centrum kultury.
Odjeżdżamy. Organizatorzy wręczają mi litr wódki. Miała być skrzynka piwa, a wódka dla ochrony, ale ktoś znadinterpretował wspólnotę koncertową, wkradł się do namiotu i wypił piwo... W końcu to tylko, a może aż "Garocin"...
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW