Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Czy Gdynia będzie pierwsza?
dodano 02.07.2008
Czy bywacie spławiani sympatycznymi odpowiedziami, jeśli zgłaszacie swoje pomysły albo propozycje?
Na czym polega pomysł? Otóż pasażerowie oczekujący na zielone światło umożliwiające legalne a spokojne przejście przez zebrę do przystanku znajdującego się parę metrów za owym pasiastym wynalazkiem, mieliby do dyspozycji przycisk zamontowany na słupku sygnalizacji świetlnej. Pasażer zablokowany przez czerwone światło a obserwujący
skręcający "jego" autobus, nacisnąłby guziczek i na wiacie zapaliłoby się pulsujące światełko (np. w kolorze błękitnym). Byłby to znak dla kierowcy, że parę - równie sympatycznych, co on - osób oczekuje na jego miły gest, polegający na przedłużeniu postoju prowadzonego przez niego pojazdu, który powinien poczekać na osoby wypatrujące zmiany koloru świateł. Doprawdy, przedłużenie rejsu wozu komunikacji miejskiej trwałoby od kilkunastu sekund (jak w opisanym przykładzie) do może niecałej minuty (przy oczekiwaniu na zmianę pełnego cyklu sygnalizacji świetlnej), zatem średnio ok. pół minuty i nie dotyczy każdego przystanku. Czy ZKM jest w stanie zafundować taki rarytas swoim pasażerom? Przecież wydaje miliony złotych na nowe wiaty, kamery, monitory telewizji reklamowej.
Dodam, że aby zainstalować proponowany system, nie trzeba ryć nawierzchni jezdni, ponieważ są dostępne tanie urządzenia (typu bezprzewodowy dzwonek: naciskasz klawisz u drzwi a gong gra głośne i światowe przeboje w mieszkaniu nachodzonym przez natręta*).
Malkontenci wówczas malkontencili, że niedobrzy nasi rodacy będą złośliwie naciskać te guziczki. Jednak są już sygnalizatory świetlne uruchamiane przez przechodniów. Są także słupki alarmujące Policję. Mamy także przyciski do wind i do mieszkań. Czy z powodu nieodpowiedzialności niektórych obywateli demontowane są wymienione przyciski?
W tej sprawie już pół roku temu (wówczas opisałem podobny problem - skręt w prawo od strony Sopotu; również na tym samym przejściu) zwróciłem się do ZKM Gdynia i nawet dostałem sympatyczną i obiecującą odpowiedź. Zatem - co dalej "w tym temacie", Szanowna Firmo?
* - obawiam się, że właśnie w ten sposób traktowane są takie pomysły przez niemal wszystkie instytucje; oczywiście istnieje cała szkoła udzielania sympatycznych a spławiających odpowiedzi (flisacy mogliby się sporo nauczyć)
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW