Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Kultowe miejsce nie tylko dla deskorolkowców - Love Park
dodano 18.01.2008
Love Park jest w pewnym sensie kwintesencją skateboardingu, symbolem takiego stylu życia i wspólnej pasji wszystkich skateboarderów na świecie - jazdy na deskorolce…
W głównej mierze dzięki sławie JFK Plaza w Filadelfii dwa lata z rzędu odbywały się igrzyska sportów ekstremalnych X-Games, które przyniosły olbrzymie zyski dla tego miasta. Uczniowie i studenci przyjeżdżali do Filadelfi by zdobyć wykształcenie ze względu na magiczny klimat Love Parku i opinię najlepszego na świecie, w pełni naturalnego skate parku. Nie jest to bez znaczenia, gdyż patrząc na statystyki, skateboarding przegonił narodowy sport Jankesów - baseball i jest jednym z najszybciej rozwijających się sportów w USA i na świecie. Co więcej, ludzie przychodzący tam czuli się bezpieczniej, gdyż zawsze była tam spora grupa deskorolkowców, która powodowała że to miejsce żyło i miało swój unikalny charakter… Dlaczego zatem ta światowa mekka skateboardingu została zamknięta dla deskorolkowców? Czemu władze wprowadziły banicję dla tych, dzięki którym Filadelfiia była słynna i atrakcyjna, zwłaszcza że z założenia miał być to park z którego mogli korzystać wszyscy?
Po prawej Edmunt Bacon szef planowania miasta Filadelfia w latach 1949 - 1970, w środku Vincent Kling architekt, który zaprojektował Love Park. Obydwaj aktywnie wspierali inicjatywę ponownego otwarcia plazy dla skateboarderów.
Jednym z głównych argumentów, jakie zaważyły o decyzji przebudowy Love Parku i wyproszeniu z niego deskorolkowców był dobrze nam znany powód interwencji stróżów prawa, czyli niszczenie mienia i zakłócanie spokoju. Poza tym chciano raz na zawsze pozbyć się ludzi bezdomnych, sypiających na wielu znajdujących się tam ławkach. Ostatni powód, nieco ironiczny to plaga szczurów. Spędzający całe dnie skaterzy musieli coś jeść, przy okazji zostawiali resztki jedzenia, dając tym samym pożywkę szczurom. Brzmi to jak żart, ale w rzeczywistości był to jeden z powodów zamknięcia LP. Po remoncie, który kosztował miasto 800.000$ nie zmieniono w zasadzie struktury i kształtu tego miejsca, tylko wprowadzono zmiany utrudniające jazdę (skatestoppery, barierki, blokady itp.), ale nie eliminujące w stu procentach możliwości deskorolkowania tam. Poza tym wprowadzony został 24 godzinny nadzór policyjny, 300-stu dolarowe mandaty i konfiskata deskorolek. Niestety tak droga inwestycja stoi teraz na przeszkodzie przywrócenia miejscówki deskorolkowcom.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW