Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Napisy na murach – co o nich sądzimy?
dodano 04.02.2008
Wandalizm czy sposób wyrażenia samego siebie? Z nudów czy z potrzeby? Bazgroły czy sztuka? Te i wiele innych pytań można sobie zadawać patrząc na łódzkie budynki, lecz najlepiej odpowiedzi usłyszeć u samych źródeł.
Właśnie w tej kwestii jest najgłośniej w Łodzi. „Bitwa” między Widzewem, a ŁKS-em trwa od lat, nie tylko na boisku. – Kiedy jest szansa każdy z nas pisze również nazwę swojego klubu, a przeciwników „zażydzi” – wtrąca się Tomek, zagorzały kibic. – Ale trzeba uważać, żeby nie dostać w łeb. W Łodzi o to nietrudno – kontynuuje. – Jeśli jesteś sam, albo sprawdź okolicę, albo lepiej w ogóle nie wyciągaj markera – kończy.
Są też te złe napisy. Całą Łódź zalała masa dziwnych tekstów, w których trudno doszukać się jakiegokolwiek sensu. Pisane czarnym sprayem są wszędzie gdzie tylko to możliwe. „Nie głosuj na to żydostwo zabrane przez Boga jest grzechem”. Tego typu „sztuka” nikomu się nie podoba, lecz często autorów takich i podobnych bazgrołów, trudno złapać.
- Niech lepiej zostawią miejsce dla tych, którzy wiedzą co chcą przekazać innym – kończy Ania.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW