Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Martin Fisher - Praga, Stalin i sztuka
dodano 05.02.2008
” W połowie lat dziewięćdziesiątych jeździłem na legendarnym Stalinie, kiedy jeszcze murki były ostre i nowe a lokalna ekipa deskorolkowców nie miała pojęcia o tym, że skateboarding był i może być czymś więcej niż tylko dobrą zabawą
Martin Fischer współpracuje także z zajawkową czeską firmą odzieżową Vehicle, znaną nam z zawodów Vehicle Skate Picnic zorganizowanych w połowie tego roku w Bielsku Białej. W Vehicle jeżdżą min dobrze znani z toruńskich zawodów MSS Tomas Vintr i Michał Suchopar. Więcej o marce Vehicle dowiecie się klikając tu.
Sztuka Matrina jest wypadkową technik analogowych i cyfrowych. Jedną z charakterystycznych dla niego technik jest rysowanie szkiców i robienie zdjęć aparatem cyfrowym, które potem przechodzą przez kopiarkę lub fax nabierając nowego znaczenia. Niezależnie od używanej przez niego mieszanki technik i materiałów jakie wykorzystuje do tworzenia swoich dzieł, unikalny charakter jego twórczość podkreślają narysowane linie a kropkę nad “i” stawia oryginalny montaż.
Całkiem niedawno Martin Fischer zakończył prace nad swoim albumem zatytułowanym “Fax You”. W tym wypadku określenie Limited Edition nabiera pełnoprawnego znaczenia, gdyż wszystkie egzemplarze albumów z tej serii MF wykonał własnoręcznie. Jak można się domyślić i wywnioskować z samego tytułu Martin zapewne zużył wiele tonerów do faxów i drukarek by powstało to oryginalne dzieło.
Nawiązując jeszcze do słów Martina, przytoczonych na samym początku, to ciekaw jestem czym więcej jest dla Was deskorolka, bo nie wydaje mi się że jest tylko dobrą zabawą. Nie chodzi mi tu o dorabianie jakiś ideologi do skateboardingu, sekciarstwa, wizjonerstwa etc., lecz o czystą deskorolkową "zajawkę". Jeżeli chodzi o mnie, to o tym, że jazda na deskorolce jest tym “czymś więcej” w moim życiu przekonałem się dobitnie wtedy, kiedy w wyniku kontuzji przez kilka miesięcy miałem problemy z chodzeniem nie mówiąc już o samej jeździe. Miałem wtedy o wiele więcej czasu na zastanowienie się nad moją deskorolką. Na co dzień kiedy jeżdżę i swoją uwagę skupiam raczej na nowym triku, stylowym odjechaniu go oraz niepowtarzalnej atmosferze wspólnej jazdy z moimi przyjaciółmi, to przyznam że skateboarding staje się elementem mojej codzienności i zbytnio się nad tym wszystkim nie zastanawiam. Po prostu jeżdżę na deskorolce, robię to od lat, sprawia mi to przyjemność i nie myślę o tym żeby coś zmieniać. Inaczej jest gdy z jakiś tam przyczyn nie możemy jeździć. Wtedy chyba najlepiej można sobie uświadomić fakt, że deskorolka to nie tylko frajda, zajawa i nawyk. Gdy czegoś brak, wtedy najłatwiej jest dostrzec i poznać tego wartość. Tak też jest z deskorolką…
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW