Start
Profil
Pino quizy
pino gry
o pino
Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie

Ayia Napa - Dwa miesiące na Cyprze

dodano 21.02.2008
Ayia Napa - Dwa miesiące na Cyprze

Kiedy byłem „na domku” ze znajomymi, zadzwonił telefon:
- Jedziesz na Cypr? - spytał brat. Jechał jego znajomy i nie chciał jechać sam.
- Jasne - odpowiedziałem w stanie po-cztero-piwnym - pożyczcie mi tylko kasę.



Podróż kosztuje nas drożej niż taksówka, ale o tym dowiadujemy się o wiele później... Na szczęście o reszcie Polaków można mówić tylko w superlatywach. Można na nich liczyć, każdy zna każdego, w czym pomagają nocne pochlej-party. Jednak to dopiero kilka dni później. Pierwszą i drugą noc spędzamy na plaży marznąc. Jako okrycie służą nam mokre ręczniki, śpimy na plażowych leżakach. Pierwszego ranka, udając się w ustronne miejsce w celu zrzucenia ciężaru podróży, spotyka mnie coś niesamowitego. Już zabierając się do działania, słyszę łamane, sięgające do ziemi gałęzie palm. Pewien, że ktoś sobie spacerek urządza, postanawiam zobaczyć, kto ośmiela się przeszkadzać mi w tak ważnym obrzędzie. I widzę osiołka dwa metry ode mnie... Prawdziwy, jezusowy osiołek! Takie to tylko w filmach. Gdy zaczyna ruszać w moją stronę, zaspany, zszokowany sytuacją daję drapaka.

Dwa dni to w zasadzie tylko poszukiwanie mieszkania, ogólne zabijanie czasu i męczenie się z upałem. Jedyne, co chroni nas przed deprechą to nadzieja głupków, że jakoś to będzie. Papierosy oraz sklepik z piwem w dość przystępnej cenie. Dobrze, że w tym czasie możemy trzymać chociaż walizki u naszego "przyjaciela".


Nagle znajdujemy mieszkanie dzięki nowemu znajomemu. Prowizorycznie przerobiona pizzeria, która jeszcze parę dni przed naszym wprowadzeniem się normalnie prosperowała. Brud, smród i ogólna nędza. To, że nie ma gryzoni na pewno zawdzięczamy ogromnym karaluchom, które je musiały pożreć. Mamy mały, jednak osobny pokój. W domu posiadam większa łazienkę, jednak kiedy spostrzegam w nim łóżka po dwóch nocach na plastikowych leżakach i wietrze wiejącym od Turcji z prędkością jakiegoś beduina na koniu, bez jakiegokolwiek przegadania sprawy z towarzyszem mojej niedoli krzyczę, że bierzemy. Dwa łóżka, wiatrak i deska na ścianie, która w zamierzeniu najprawdopodobniej miała być półką. Potem gdzieś udało się dziabnąć sznurek i mamy gdzie ubrania suszyć po praniu w pralkach za 1,5 funta, które czasem zaprzeczały swojemu przeznaczeniu. Człowiek znajdował plamy, których wcześniej nie było... Nasi współlokatorzy to Anglicy - mili i brudni do granic możliwości. Jak się potem okazało, nacja całkowicie przeciwna stereotypowi, jaki panuje. Przy Anglikach pijackie awantury w wykonaniu Polaków to kulturalny dialog ludzi o pokrewnych poglądach. Z czasem pojawiały się lepsze oferty mieszkań, ale będąc cały czas poza domem nic więcej nam nie potrzeba.
wróc do artykułów
 
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Aby dodac komentarz należy się zalogować.
 
REKLAMA
 
UŻYTKOWNIK: daniel_ze_wsi_nad_woda
avatar

O mnie
W serwisie od:
19.12.2006
Dodaj do znajomych

 
INNE OD daniel_ze_wsi_nad_woda
 
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
 
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW
21.09.2009 10:24:34
02.06.2009 19:31:08
09.06.2009 18:03:13
27.04.2009 18:23:22
 
zobacz więcej
 
Społeczność Witamy w serwisie Pino.pl. Nasz serwis to

nowoczesny portal społecznościowy

w pełni tworzony przez naszych Użytkowników. Dołącz do naszej społeczności. Poznaj świetnych ludzi, kontaktuj się z nimi, baw się rozwiązując quizy, graj w gry, twórz własne blogi, pokazuj swoje zdjęcia i video. Pino.pl to serwis społecznościowy dla wszystkich tych, którzy chcą świetnie się bawić, korzystać z wielu możliwości i poznać coś nowego. Społeczność, rozrywka, fun, ludzie i zabawa. Zarejestruj się i dołącz do nas.
Pino
Reklama
O Pino
Polityka prywatności
Pomoc
Regulamin
Blog
Reklamacje
Kontakt
Polecane strony
Darmowy hosting
Playa.PL - najlepsze gry
Filmiki
Miłość
Prezentacje