Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Singielka
dodano 06.07.2008
„Moje życie będzie miało taki sens jaki ja sam mu nadam”, niby słowa Paulo Coelho brzmią logicznie. Ale czy to znaczy, że jeśli będę chciała w końcu na swojej drodze znaleźć odpowiedniego mężczyznę.
Facet potrafi jednak zaskoczyć czasem. Przytrafiło mi się kiedyś coś takiego. Wyszłam z przyjaciółkami do klubu. Potańczyć sobie, odreagować. Taki babski wypadzik. Poznałam tam Dj-a. był bardzo miły. Postawił drinka, jednego, drugiego. Piosenki z dedykacją dla mnie leciały co druga. Imponował. Na koniec imprezy zabrał do siebie. Następnego dnia rano obudziłam się z silnym bólem głowy. A ściana, do której byłam odwrócona, ścianą moją nie była. Chwilę później usłyszałam męski głos.
- Dzień dobry. Jak się spało?
Przerażenie w mojej głowie. Kto to? Gdzie ja jestem? Co tu robię? Jak tu się znalazłam? Udając mniej zaskoczoną niż byłam odparłam
- Dobrze…
I cała późniejsza scena stanęła mi przed oczami: Będzie teraz miły, za chwilę powie, że gdzieś się śpieszy, sugerując „spadaj mała”. W napięciu czekałam na ten sygnał. I o dziwo, nie było go.
- Jesteś taka śliczna- powiedział imponujący Dj całując mnie w czoło i palcem delikatnie wodząc po moim ramieniu.- Chciałbym, żebyś została tu na zawsze. Taka słodka, taka naturalna- mówił mi patrząc w oczy.
Naturalna? Chłopie! Nie wiem jak tu się znalazłam. Nie pamiętam nic kompletnie. Nie kąpałam się. Marze o prysznicu. Boję spojrzeć się w lustro. Mój makijaż, który wczoraj wdzięczył się na twarzy, teraz jest jedną wielką czarno-szarą falą na obu policzkach. Włosy, które prostowałam wczoraj przez co najmniej godzinę, teraz przypominają wysuszone siano a ty mi mówisz: słodka? Naturalna? Marzyłam tylko o tym by znaleźć się u siebie. Żeby on jak najszybciej zapomniał o tym na co teraz patrzył. Gdy na pożegnanie wziął mój numer telefonu, byłam pewna, że słowa „odezwę się później”, są ostatnimi jakie usłyszałam z ust jego.
Następnego dnia umówiłam się z Magda na kawę i ciasteczko w kawiarni. Plotkowałyśmy. Wypytywała mnie o szczegóły nocy, której oczywiście nie pamiętałam. Ale czy żałuje? Oczywiście, że nie. Nowy dzień, nowe życie i nowe doświadczenia. Tego co się stało nie da się cofnąć.
- Całą noc się o ciebie martwiłam. Nie odbierałaś telefonu, nie odpisywałaś na smsy a na koniec nawet wyłączyłaś! Nawet go nie znałaś. A jak zrobiłby Ci krzywdę??
- Nie wyłączyłam, tylko mi się rozładował. I nie znałam, ale poznałam. Myślisz, że się odezwie? – odpowiedziałam na krzyki Magdy. Ona zawsze krzyczy. W takich momentach budzi się w niej instynkt starszej siostry, którą dla mnie była.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW