Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Czy myślenie systemowe może zmienić świat na lepszy
dodano 07.03.2009
Myślenie systemowe Hegla i jego modyfikacje (Stirnerowska, Camusowska i Kierkegaardowska)
Świat będzie lepszy, kiedy ludzie będą lepsi. Kiedy jednak ludzie "uwierzą" w system Hegla, nie znajdą motywacji do tego, aby być lepszymi. Ten dialektyczny system ma na celu raczej, (co moim zdaniem jest niemożliwe) ujęcie całości, dla której nie jest ważne cierpienie / szczęście / poczucie absurdu / tęsknota / osamotnienie jednostki. Znaczenie ma rozwój totalności, proces który dokonuje się niezależnie od wewnętrznego sprzeciwu / przyzwolenia na to jednostki. Ważna jest ogólność, nie indywidualność – Hegel w Przedmowie do Fenomenologii Ducha pisze: Rozpatrywanie jakiegoś istnienia tak, jak ono istnieje w absolucie nie polega na niczym innym, jak tylko na stwierdzeniu, że wprawdzie teraz mówiło się o nim, jako o czymś, ale w absolucie, w A = A, nic takiego nie istnieje, ponieważ tam wszystko jest jednym i tym samym . Jednostkowe istnienie jest "tylko momentem" rozwoju obiektywności. Słynne zdanie z Wykładów z Filozofii Dziejów mówi (cytuję z pamięci, więc pewnie niedokładnie): Dzieje powszechne są procesem rozwoju ducha, który uświadamia sobie to czym jest sam w sobie. Tego "ducha powszechnego" utożsamiał Hegel z Bogiem – po co taki "Bóg" miałby mnie stwarzać, skoro liczy się dla niego tylko pojęcie własnej świadomości?
Z koncepcją Hegla historia filozofii uporała się na dwa sposoby: jednego rodzaju odpowiedzią była myśl "lewicy poheglowskiej" (której wyjątkowo przypadła do gustu myśl o dyskredytacji jednostkowości, która jest "tylko momentem" w rozwoju ogólności, przez co nie ma znaczenia to, że jest nam źle Teraz, w Tym Państwie); inną odpowiedzią jest egzystencjalizm. Te dwa nurty, które korespondują z systemem Hegla, krótko omówię na przykładzie Maxa Stirnera i Sorena Kierkegaarda.
Gdzie świat wchodzi mi w drogę - a wchodzi mi w drogę wszędzie – tam go pożeram, by zaspokoić głód egoizmu. Nie jesteś dla mnie niczym innym jak tylko strawą, tak jak i ja jestem przez ciebie spożywany i pochłaniany. (Jedyny i jego własność, Max Stirner). Taki obraz relacji międzyludzkich, relacji "ja – świat" przedstawia Stirner. Jest to dość prymitywny obraz tych relacji (co zauważa Jerzy Kossak we wstępie do esejów Camusa analizują impresje Stirnera na tle obserwacji Nietzschego, Kierkegaarda, Sartra i Camus'a właśnie), zbieżny z opisem tych relacji w Gombrowiczowskiej Iwonie księżniczce Burgunda, czy Ferdydurke (to moje wrażenie). Dziedzictwo Hegla ukazuje się tu w walce, jaką ja podejmuje z "nie – ja" – ze światem, z "ty".
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW