Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Miłość Wirtualna ???
dodano 05.09.2007
Coraz częściej się mówi o miłości „przez Internet”… Kiedyś było to nieznane, dziś już jest codziennością.
No to pierwszą cześć mamy za sobą. Teraz trzeba
byłoby się spotkać. Przecież nie mamy nic do stracenia, a możemy tylko
zyskać. W końcu ludzie poznają się w różnych okolicznościach i
miejscach na basenie, w tramwaju, w pubach, no i w Internecie!
No i idziemy na umówione miejsce, a tu … BACH!
Uśmiechamy
się niewyraźnie, bo? Nos trochę za krzywy, fryzura kompletnie nie
pasuje do tej osoby i myślałam/em, że będzie trochę wyższa…
No
niestety, najczęściej tak jest, że nasz "Książę” bądź „Księżniczka”
wcale nie jest taki/taka jak sobie ją/jego wyobrażaliśmy. Ale nie
bądźmy zarozumiali, drugiej osobie wizualnie też mogliśmy nie przypaść
do gustu.
Nie załamuj się, akurat Ty możesz mieć szczęście!
Ale tak jak pisałam, nie wygląd jest najważniejszy, ale to, co ma się w środku, a jaki z tego wniosek, napiszę tak:
Kiedyś
na pewnym czacie poznałam trochę ludzi, kontakt największy utrzymywałam
z jednym chłopakiem. No i historia taka jak każda, wymiana numerem
komunikatora, potem komórki… I kiedyś zawędrowałam do miasta, gdzie
mieszkał. BACH! No nie ideał… Do dziś jesteśmy świetnymi przyjaciółmi i
nadal rozumiemy się wspaniale, a jakbyśmy mieszkali trochę bliżej
siebie, to kto wie :)
Może warto poddać się trochę samokrytyce,
obniżyć trochę pułap i nie szukać George’a Clooney’a ani Pameli
Anderson, a spojrzeć na to, co naprawdę jest istotne. W końcu uroda i
tak kiedyś przeminie, a miłość bądź przyjaźń jest na zawsze.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW