Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Multikultura i pokój
dodano 08.07.2008
Culche Candela to zespół, który ściąga obecnie na koncerty w Niemczech nawet kilkudziesięciotysięczne tłumy fanów !
Kawałki nagrane w jakim języku są najbardziej lubiane przez Waszych fanów? Czy brak znajomości języka stanowi barierę we właściwym odbiorze muzyki?
Itchy: Na ten moment najbardziej popularne są kawałki, w których śpiewamy i rapujemy po niemiecku. Lokalna twórczość zdobyła na przestrzeni ostatnich lat niesamowitą popularność w Niemczech. Wyjątkowo intensywnie pracujemy nad komponowaniem piosenek, dzięki czemu najnowsze kawałki brzmią znacznie lepiej, nawet te po niemiecku (śmiech). Sądzę, że każdemu może podobać się dana muzyka i rozumienie języka nie jest koniecznym warunkiem ku temu. Muzyka powstaje z emocji, a następnie je również wywołuje. Ale jeśli ktoś poczuje odpowiednią wibrację i dodatkowo rozumie jeszcze przesłanie tekstów, to może przeżywać związane z muzyką emocje nawet podwójnie. Nasze kawałki sprawdzają się w każdym z krajów, szczególnie gdy wykonujemy je na żywo.
Jak często gracie koncerty i jakie kraje głównie odwiedzacie? Jakie są najbardziej egzotyczne miejsca, w których zagraliście show?
Itchy: Gramy jakieś 120 koncertów rocznie, czyli średnio 1 na 3 dni. Jedna trzecia z nich odbywa się poza Niemcami. Jeśli chodzi o egzotyczne miejscówki, kiedyś daliśmy niezły ogień w Hondurasie i Kolumbii!
Czy zajmujecie się jeszcze jakąś inną formą aktywności na polu sztuki, działalności społecznej etc., oprócz nagrywania muzyki?
Itchy: Obecnie większość naszego czasu poświęcamy karierze muzycznej, ale stale staramy się angażować w działalność społeczną. Przykładowo gramy wiele koncertów charytatywnych i wspieramy różne projekty, które niosą pomoc innym. Prowadzimy też zbiórkę pieniędzy na wybudowanie szkoły kształcenia zawodowego w Ugandzie. Możecie o tym więcej przeczytać na naszej stronce www.culcha.de
Czy sądzisz, że europejska muzyka kiedykolwiek osiągnie poziom popularności chociaż zbliżony do tego, jakim cieszy się amerykańska?
Itchy: Nie, nie wierzę w to. Może kiedyś w dalekiej przyszłości, ale nie za naszego życia. Są oczywiście wyjątki, takie jak Rammstein, Gentleman, czy nawet nasza grupa. Z tym że reguła jest taka: jeśli wydasz album w USA i trafisz tam do pierwszej dziesiątki płyt, prawdopodobnie to samo uda ci się następnie w większości innych państw. Niestety w drugą stronę to zazwyczaj nie działa. Ameryka to wciąż największy muzyczny rynek, a angielski to język świata.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW