Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Poranek Picassa
dodano 05.04.2009
(Świat się nie zmienił, podobne sytuacje, osoby i ich reakcje i argumenty i kontrargumenty i… nienawidzę was… i kocham was… czas…) Eryk Maler 2009-04-02, na podstawie życia, i „ Żyć z Picassem” - Françoise Gilot * Carlton Lake...
Czy ja mogę to potwierdzić, że tak jest, jako malarz i jako mężczyzna? Zdecydowanie, i jeszcze raz, zdecydowanie tak jest.
Poranek Picassa:
Pablo Picasso: Nie masz pojęcia Françoise, jak bardzo jestem nieszczęśliwy, jak nikt na świecie, przede wszystkim, jestem chory. O boże! Gdybyś tylko wiedziała o wszystkim, co mnie gnębi. Boli mnie żołądek, to chyba… rak?!. Mam świerzb w duszy! Tak: „mam świerzb w duszy”. Nikt mnie nie rozumie. Któż mógłbym mnie zrozumieć?. Większość ludzi to głupcy. Z kim mógłbym rozmawiać?. Nie mam, z kim!. W tych warunkach moje życie staje się ciężarem nie do zniesienia!!!. W końcu myślę, że przecież istnieje malarstwo, ale moje malarstwo?! Z każdym dniem pracuję gorzej!…. Czy można się temu dziwić??? Dziwić, wobec tych wszystkich trosk, jakich przysparza mi moja rodzina??. Gdy myślę, że z każdym dniem jest coraz gorzej, trudno się dziwić mej desperacji! Jestem bliski rozpaczy!!!
Wobec tego - nie wstanę.
Po co mam malować? Po co mam jeszcze żyć? Takie życie, jak moje, jest nie do zniesienia…
Françoise Gilot: …ależ nic podobnego, nie jesteś aż tak chory. Boli cię, trochę, żołądek, ale to doprawdy nic poważnego.
Picasso.: Być może masz rację, może nie jest aż tak źle…, Ale…, czy ty jesteś jednak zupełnie pewna tego,.. pewna tego - co mówisz???
(To ogromnie ważne, powiedzieć - znaczy urzeczywistnić, a być pewnym, znaczy wierzyć.)
Françoise Gilot: Ależ tak, na pewno, wszystko będzie dobrze, to nie możliwe, aby było inaczej. W każdym razie powinieneś działać. Wiesz, że malując możesz odmienić bieg spraw (odmienić bieg spraw, oznacza nawet zmienić świat). Jestem przekonana, że dzisiaj rozpoczniesz nadzwyczajne płótno. Zobaczysz,,, wieczorem, gdy skończysz będziesz w zupełnie innym nastroju…
Picasso: Naprawdę? Jesteś tego pewna?
(…) najtrudniej jest podjąć decyzję.
(…) to nic przyjemnego wstawać o szóstej. Rozumiem, dlaczego egzekucje skazanych odbywają się o świcie. Wystarczy, że ujrzę jutrzenkę, żebym miał uczucie, że… głowa mi odpada.
Koniec końców Françoise Gilot wybucha płaczem, a twarz Pabla się rozjaśnia i mówi:
Byłem pewny, że coś cię jednak gnębi (przeniesienie niepowodzenia na inną osobę uwalnia od niego, spróbujcie)
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW