Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Vicky Cristina Barcelona", czyli Woody Allen kontra barcelończycy
dodano 15.04.2009
Barcelona jest powszechnie uważana za stolicę kultury, zabawy, a także ośrodek swobody seksualnej i bohemy. Jak wygląda ta koncepcja w zderzeniu z autentyczną kulturą i społeczeństwem Katalonii?
Kontrowersyjna promocja.
Co na to wszystko rząd? Barcelończycy twierdzą, że władze dbają o wszystko, ale najmniej o obywatela. Uważają, że w ich mieście i regionie najbardziej w Europie lekceważy się zwykłych mieszkańców na rzecz koniunktury. "Vicky Cristina Barcelona" wchodzi do kin w Polsce 17 kwietnia. Opowiada o dwóch Amerykankach, które przybywają do Barcelony przeżyć wakacyjną przygodę. Pokazuje wszystko to, z czym nie zgadzają się wieloletni obywatele miasta. Film ten został stworzony po części z publicznych pieniędzy: miasto Barcelona dopłaciło milion euro, a rząd Katalonii pół miliona, co stanowi pokrycie dziesięciu procent budżetu przedsięwzięcia. Wniosek nasuwa się sam.
Paella i sangria zamiast romansu?
Można pojechać do Barcelony i zaliczyć pięć największych zabytków, a potem wrócić z kacem nie poznawszy żadnego rodowitego Hiszpana. Czy jest się czym chwalić? Czy to nie to samo, co pójście na imprezę w Poznaniu i pooglądanie zdjęć z przewodnika? Jeśli wybieramy się do Katalonii, poczytajmy najpierw trochę o regionie, który chcemy odwiedzić. Nauczmy się dla grzeczności kilku słów po katalońsku lub hiszpańsku. Spróbujmy poznać hiszpańską rodzinę oraz skosztować ich wspaniałej, domowej paelli, która nie ma porównania z tą robioną masowo w restauracjach. Napijmy się sangrii. Szanujmy kulturę i obyczaje ludzi z miejsca, które odwiedzamy. Do samego filmu Woody'ego Allena podejdźmy z dystansem i nie liczmy na to, że po wyjściu z terminalu uderzy nas klimat bohemy, tańca, a w restauracji poznamy słynnego malarza, który dotrze do naszych najskrytszych zakamarków i uwolni ukryte pragnienia.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW