Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Chamstwa ci u nas coraz więcej
dodano 14.05.2009
Parę dni temu media ujawniły auto pewnego zmotoryzowanego inteligenta, który na bagażniku ma wielki napis ‘KIEPRZYĆ PACZYŃSKICH’.
Na najwyższych dostojników w państwie można wylać całe szambo i... nic! A tu pisarz (i wykładowca w jednej osobie) popiera wulgaria młodzieży, kokietuje ją, wreszcie fałszuje wpis na forum i... chce przeprosin (i kasy!) za ujawnienie własnych "sentencji" i przekrętu. A jego mecenasowi nie podoba się prześmiewczy ton faceta, który omówił również jego rolę w całej tej żenującej sprawie oraz mądrości zamieszczone na jego głównej internetowej strony. On również grozi... sądem. Czy to oznacza, że wodzów można wyzywać od kretynów i tchórzy, ale osobistości niższej rangi nie tylko nie można zwyzywać (pod groźbą ruiny finansowej i odosobnienia), ale nie można nawet zacytować (oraz omówić i skrytykować) ich własnych autorskich wypowiedzi, bo pozwą do sądu?! Czekamy na nowego Bareję, który zrealizuje film na podstawie takich zaskakujących polskich dziwactw...
Kiedy prawo będzie nareszcie jednakowe dla wszystkich obywateli – albo osoby publiczne mają zbyt słabą ochronę prawną, albo osoby niepubliczne mają zbyt dużą ochronę. Konstytucja 1997 nie wspomina o (nie)publicznych osobach i nie wiadomo – kto pierwszy wymyślił, że vipów można wyzwać od durniów, leniów i tchórzów, ale za obrazę mordercy (pewna matka zamęczonej ofiary, nazwała takiego zwierzęciem) można trafić do więzienia? Gdzie nasze społeczeństwo popełniło błąd? Prawdopodobnie zostało to zaimportowane z Zachodu, na którym schamienie mediów i młodzieży jest jeszcze większe niż u nas.
Dzisiaj media zajmują się dwojgiem 10-latków, którzy zdobyli internetowe hasło do profilu koleżanki i wpisali obraźliwe teksty pod jej podobizną. Policja przypomina dzieciom i młodzieży, że publiczne kierowanie (także przez internet) wobec innych osób obraźliwych epitetów, obelżywych gestów stanowi przestępstwo znieważenia (jest ono ścigane z oskarżenia prywatnego). Dorośli sprawcy podlegają karze grzywny albo karze ograniczenia wolności. A jak tym dzieciom Policja wytłumaczy, że kierowca, dziennikarz lub pijak mogą napastować prezydenta albo premiera, ale pacholęta nie mogą obrażać koleżanki? Może podczas omawiania zasad ruchu drogowego, przy okazji funkcjonariusze objaśnią naszym milusińskim podstawowe zasady etykiety i wyjaśnią nazbyt widoczne różnice w traktowaniu obywateli tego samego państwa...
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW