Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Gdzie leży Rosja?
dodano 23.05.2008
Czy powinniśmy traktować Rosję jako kraj europejski? Z pewnością odkrycie prawdziwego oblicza Rosji jest wszystkim na rękę.
Zachód natomiast jest zajęty wartościami postmaterialnymi – demokracją, prawami człowieka III generacji, wolnością wypowiedzi, integracją. W dużej mierze kolidują one z polityką „suwerennej demokracji” jaką serwuje nam Kreml. Moskwa kierowała się, i nadal kieruje najtwardszą z możliwych realpolitik, cynicznym i wyrachowanym makiawelizmem, czego świadectwem są takie wypowiedzi jak Siergieja Karaganowa czy Dmitrija Rogozina. W Europie, również, a może przede wszystkim w Polsce często postrzega się takie zachowania jako amoralne i oskarża się Rosję o polityczne rozbójnictwo. Jest to ogromny błąd, błąd który stoi na przeszkodzie normalizacji stosunków z Rosją. Nasze elity polityczne postrzegają bowiem Rosję przez pryzmat Europy, nakładając na nią, niczym kalkę wartości demokracji zachodnich. Tymczasem Rosja jest krajem zupełnie innym, niż kraje Zachodu, i zupełnie inaczej należy z nimi też rozmawiać.
Twierdzenie, że Rosja to kraj azjatycki często określa się mianem kompleksu. Jego przeciwnicy mówią, że oskarżenia Rosji o nieeuropejskość to próba wywyższania się Europy (Polski) ponad nią i pouczanie Moskwy, jak powinna wyglądać jej kultura polityczna. Ale przecież w stwierdzeniu, że Rosja leży w Azji nie ma żadnego wydźwięku pejoratywnego! Jest to tylko podkreślenie inności, odmienności, której Rosja nie ma zamiaru się wstydzić, a wręcz przeciwnie, podkreśla ją bodaj od czasu Włodzimierza Wielkiego i przyjęcia przez niego chrztu w obrządku bizantyjskim w 988 roku. Zrozumienie tej odmienności jest warunkiem owocnej współpracy na linii Unia Europejska – Rosja i otworzenia możliwości wspólnego rozwiązania wspomnianych na początku problemów globalnych.
Oczywiście, lepiej dla tej współpracy byłoby, gdyby Rosja przyjęła europejskie wartości jako swoje własne. Nie ma jednak sensu forsować niemożliwych postulatów. Nie ma dziś na świecie takiej siły, która potrafiłaby przetransformować Rosję, zresztą takiej siły nie było nigdy, o czym świadczy zarówno nieudana rewolucja 1905, jak i fiasko „liberalno-demokratycznego” eksperymentu lat dziewięćdziesiątych. Rosja nie leży w Europie ani geograficznie, ani politycznie, ani historycznie, ani religijnie. Kiedy na Starym Kontynencie dogorywają resztki autorytaryzmu, Rosjanie powoli zapominają o demokracji, i wcale za nią nie tęsknią. Dlaczego oczekujemy od nich, aby stali się Europejczykami, skoro nigdy nimi nie byli i być nie chcieli? Czy taka bufonada nie jest właśnie owym wywyższaniem cywilizacji europejskiej, owym krytykowanym przez świat europocentryzmem, który doprowadził do upadku naszego kontynentu w konsekwencji dwóch wojen światowych? Czas uznać Rosję za równoprawnego partnera, ceniąc jego odmienność, tak jak cenimy odmienność innych azjatyckich nacji takich jak Chińczyków czy Japończyków. Niech stanie się to podstawą nowych, lepszych stosunków. Jest to szczególnie ważne w ostatnich tygodniach, kiedy ważą się losy nowego strategicznego porozumienia UE - Rosja.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW