Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
11 WRZEŚNIA i teoria spiskowa neoracjonalistów
dodano 26.05.2008
"Oto chwila, która wystawia na próbę ludzkie sumienia"
Thomas Paine, 1776 r.
Podstawowym i najsilniejszym argumentem, z którego wywodzą swe racje obrońcy oficjalnie prezentowanej interpretacji wydarzeń 11 września, jest następujące oświadczenie: „nie wierzę w teorie spiskowe”. Ta ujmująca stanowczością popularna deklaracja braku wiary samozwańczych racjonalistów ma jednak jeden rażący mankament. Jest niestety kłamliwa i rzadko kiedy okazywało się to bardziej ewidentne niż w kontekście wydarzeń 11 września.
Owi racjonaliści, o których mowa, wierzą bowiem całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem w wielką teorię spiskową, powstałą w gabinecie George’a Busha. Nazwano ją wojną z terroryzmem, czyli spiskującymi przeciwko zachodowi arabami, którzy, jak nam usilnie wmawiano, potrafią przy pomocy scyzoryków sparaliżować warty pół biliona dolarów rocznie system bezpieczeństwa narodowego imperium amerykańskiego. Choć 11 września był ewidentnym, encyklopedycznym przykładem spisku, definiowanym w leksykonach jako „tajne porozumienie grupy osób dla wspólnego osiągnięcia jakiegoś celu”, to dziennikarska brać nie mogła jednak stosować określenia „spisek” ze względu na skojarzenia, jakie termin ten implikuje w technice manipulacji opinią publiczną, czyli public relations. Hasło „teoria spiskowa” jest w naszej kulturze określeniem całkowicie irracjonalnym i pełniąc w mediach rolę etykiety, służy do wspierania stereotypu, będącego łatwym, bo nie wymagającym przedstawiania żadnych argumentów, sposobem dyskredytowania wszelkich racjonalnych opinii, które mogłyby rzucić jakikolwiek cień podejrzeń na uczciwość postępowania menadżerów globalnego systemu ekonomicznego. Nie trudno zauważyć, że określenie „teoria spiskowa” używane jest nagminnie głównie przez osoby, które teorii spiskowych ani nie znają (bo nie wolno ich przecież poznawać) ani nie rozumieją. Artykuł zamieszczony w „Racjonaliście” jest tego jaskrawym przykładem. Autor bez wdawania się w szczegóły merytoryczne oświadczył, że ci którzy wyrażają swoje wątpliwości, dotyczące wydarzeń 11 września, są gromadą irracjonalnych oszołomów, co to nie rozumieją „prawdziwej” nauki. Wyrażanie opinii sceptycznych okazało się tym samym w dzisiejszych czasach irracjonalne.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW