Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Hańba dla polskiej sztuki i Temidy!
dodano 09.06.2009
Gazeta Wyborcza tryumfuje 5 czerwca 2009 -
O co chodzi w sztuce i "sztuce"? O sensację za wszelką cenę. Im mniejszy talent, tym bardziej można to nadrobić skandalem i to obrzydliwym? Każdy taki wyczyn obliczony jest na zamęt i w każdym znanym przypadku osoby (nie)odpowiedzialne recytują wyuczone formułki typu - "nie było i nigdy nie będzie naszym celem obrażanie niczyich uczuć religijnych czy jakichkolwiek innych" (i tak było w tym przypadku). Oczywiście, każda z tych osób doskonale wie, że wywoła skandal i obrazi tysiące osób, ale z udawaną inteligencją "pali głupa".
Istotnie - każdy może tworzyć cokolwiek mu ślina na język przyniesie albo farba na płótno. Kwestia upowszechnienia, a ta leży w gestii osób publikujących dzieła i "dzieła" - dyrektorów galerii i mediów. Tak było w sprawie Nieznalskiej i nie tylko, bo także na przykład na okładce pisma 'Machina' (2006) ukazano przeinaczenie słynnego obrazu z Jasnej Góry - zamiast Madonny Jasnogórskiej, zamieszczono wizerunek piosenkarki Madonny z jej córką (o imieniu... Lourdes) zamiast dzieciątka.
Przecież można sobie wyobrazić nawet, że podobną wizję obrazu przedstawiliby podczas lekcji studenci teologii a nawet przyszli księża w seminarium duchownym. Jako żart i forma dyskusji - dlaczego nie? Trzeba jednak wiedzieć - gdzie i kiedy z czymś takim "wyjeżdżać".
Gdyby omawiana przeróbka ukazała się choć wewnątrz numeru, ale nie - to miało szokować na całego i od samego początku, zatem dano na okładkę! Ważne też są intencje autorów - jeśli ktoś sobie nasmaruje dziełko na ścianie w piwnicy, w brudnopisie na wykładach to takie działanie ma inny wydźwięk, a inny, jeśli czyni to świadomie dla kasy. A komercyjne rozpowszechnianie w katolickim jednak kraju, to po prostu prowokacja.
Może szlachetna i szalenie inteligentna p. Nieznalska zorganizuje wystawę w Izraelu, gdzie na gwieździe Dawida postawi nasz krzyż, zaś w oddali, na tle krematoryjnego pieca, niech zawiesi reklamę substancji 'Zyklon B' (nazwa handlowa insektycydu wynalezionego przez Fritza Habera, niemieckiego chemika i noblistę, z pochodzenia... Żyda). Od razu niech redakcja "Gazety Wyborczej" wyśle swojego redaktora, specjalistę od dzieł sztuki na rozprawę przed izraelskim sądem...
Jakie byłoby najrozsądniejsze rozwiązanie w wolnym kraju? Podjęcie przez dziennikarzy bojkotu rozprzestrzeniania informacji o takich skandalach. To same media donoszą o wszelkich odstępstwach od normy i nakręcają skandal, a przecież o to właśnie chodzi prowokatorom! A co było z rozszyfrowaniem nazwy PZPR albo z piosenką opiewającą alkoholowe zapędy księdza? Podanie sprawy do sądu jedynie roznosiło wieści, które - zdaniem powoda - powinny być ocenzurowane. Zatem, jeśli komuś autentycznie zależy na spokoju, to nie powinien nagłaśniać sprawy. Ale w towarzystwie plotkarzy (tu media) - kto solidarnie przemilczy niemiłą aferę? Wystarczy jeden wyłom, a zaraz ruszy cała lawina, zatem w praktyce jest to niemożliwe, wszak dziennikarze w znakomitej większości to roznosiciele, donosiciele i skandaliści, którzy żyją z grzebania w śmietniku i z rozrzucania jego zawartości...
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW