Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wiesław Królikowski : Tadeusz Nalepa. Breakout absolutnie
dodano 23.06.2009
Przenieśmy się na kartach historii do czasów PRL. W tamtych latach w Polsce nastał okres tworzenia się muzyki rockowej i ery bigbitowej. Na scenie muzycznej zaczęły wstępować powoli nowe zespoły, które na stałe wpisały się do naszej muzycznej historii.
W pierwszym rozdziale zatytułowanym „Moje taśmy” jesteśmy świadkami historii początków działalności muzycznej Tadeusza Nalepy. Jak czytamy „Odkąd pamiętam zawsze ciągnęło mnie do muzyki”. Już jako dziecko uczęszczał na różne dodatkowe zajęcia związane z instrumentami, m.in. do klasy skrzypiec. Jako ciekawostkę pragnę Wam napisać, że część I jest jedną z najciekawszych fragmentów książki. Pewnie jesteście ciekawi dlaczego? Otóż na marginesach zamieszczone zostały wypowiedzi najbliższych Tadeuszowi Nalepie, które zostały zebrane i spisane przez autora po jego śmierci. Na kartach przewijają się różne opinie, pisane z różnych perspektyw, pracownika, przyjaciela, rodziny. Dzięki temu zestawieniu maluje się czytelnikowi prawdziwy portret Bohatera. Stanowią one przede wszystkim wspomnienia, czytając co poniektóre łza się oku kręci. Rozdział podzielony jest na poszczególne fragmenty: Pierwsza taśma: … U niego w domu to się odbywało. Ja chowałem się z gitarą w łazience, a po jakimś czasie wychodziłem i mówiłem: „Mam następny numer”! itd. aż do taśmy dziesiątej, na której kończy się pierwsza część, a zaczyna druga. Co ciekawe podobnie jak część poprzednia również ma podobne podrozdziały. Nie będę Was trzymać w niepewności – odpowiedź na to jest naprawdę bardzo prosta. Kolejne cztery taśmy są uzupełnieniem wywiadu, nagrane zostały po 1993 roku.
Trzeci rozdział poświęcony jest recenzjom płyt napisanym przez Królikowskiego połączone ze refleksjami odnośnie przesłuchanych utworów. Jego płyty stanowią pewnego rodzaju ukazanie czytelnikom jak bardzo muzyka Tadeusza Nalepy wpłynęła na jego życie, co mu się w niej spodobało, co zwróciło szczególną uwagę. Każda recenzowana płyta jest przedstawiona ilustracyjnie, co znacznie przyciąga uwagę, a także po ogólnym jej omówieniu zamieszczone są poniżej podstawowe informacje odnośnie krążka oraz spis utworów.
Ostatni rozdział stanowi nie tylko chronologiczne uporządkowanie faktów z życia Tadeusza Nalepy, ale także poszczególne wypowiedzi osób, które miały okazję poznać artystę bliżej. Zamieszczone one są w 2007 roku, kiedy to Nalepy nie ma już wśród żywych. Stanowią one w pewnym sensie wspomnienia wszystkich miłych, zabawnych chwil przez jego przyjaciół. Najbardziej spodobała mi się myśl: „Jak rewolwerowiec Dzikiego Zachodu pragnął odejść godnie, umrzeć w butach. Udało mu się. Pozostawił po sobie muzykę, która jest polskim kanonem, absolutną klasyką” ( Maciej Warda). Trudno nie zgodzić się z powyższym zdaniem. Po dziś dzień muzyka artysty rozbrzmiewa w umysłach ludzi całej Polski.
Jeśli i Wy, drodzy czytelnicy jesteście tego samego zdania, bądź też nigdy wcześniej nie interesowaliście się twórczością ojca polskiego bluesa, to zapraszam Was do przeczytania książki, bo naprawdę warto. Podpisuje się pod tym obydwiema rękami.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW