Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Zmierzch Wielkiego Imperium Zachodu
dodano 05.01.2007
Ameryka prowadzi wojnę imperialną, nie mając ku temu środków, zachodnia kultura degraduje się, Europa porzuca chrześcijaństwo, nielegalni imigranci zalewają kraje Zachodu. Imperium Zachodu chyli sie ku upadkowi?
Zadziwiające jest to, jak mieszkańcy Europy zachodniej w bardzo szybki sposób porzucili religię, a kontynent, którego korzeniami było chrześcijaństwo, którego mieszkańcy starali się nawracać niewiernych, stał się swoistym „gniazdem pogan”. Zaledwie 20 % mieszkańców zachodniej części Europy raz w tygodniu chodzi do kościoła (w porównaniu do Ameryki Północnej, gdzie ten odsetek wynosi aż 82 %, to wynik wręcz beznadziejny), a procent liczby niewiernych (15) jest aż 7 razy wyższy niż u Amerykanów. Niewątpliwie, w Europie, która ze względów historycznych była i powinna być kolebką chrześcijaństwa, mamy do czynienia z upadkiem chrześcijaństwa, a co za tym idzie podstawowych wartości przezeń prezentowanych. Ludzie inteligentni udają się do wróżek, wierzą w horoskopy, czy układają meble w domu na zasadzie feng shui, kompletnie zapominając o religii swoich przodków. Większość z mieszkańców Europy Zachodniej deklaruje chęć pomocy innym, jednak jak najmniejszym kosztem, wyznając zasady „pseudo chrześcijańskie”. Nawet angielska przysłowiowa uprzejmość i dbałość o podtrzymanie kontaktów towarzyskich ustąpiła miejsca grubiaństwu i wszechogarniającej znieczulicy. Jak zatem trwać ma cywilizacja zachodu, pod którą walą się fundamenty?
Imperium zachodu żyje sobie w samo-kreowanym zakłamaniu, mydląc oczy innym w sprawie rozwoju kulturalnego życia. Owszem, nie da się ukryć – coraz więcej młodych ludzi studiuje, sale koncertowe (nawet w Polsce) są przepełnione, otwierają się nowe muzea, powstają sztuki teatralne, całkiem dobre filmy (co jest raczej dziwne w komercyjnym świecie), a biblioteczne półki załamują się pod ciężarem coraz to nowszych, naprawdę imponująco dobrych książek. Jednak nie da się ukryć jednego drobnego szczegółu – z nowych książek korzysta starsze pokolenie. Podobnie rzecz ma się z teatrem, operą i innymi gałęziami kulturalnego życia. Młodzi mieszkańcy zachodniego imperium, raczej wolą sięgnąć po grę komputerową, czy iść do kina na kolejny beznadziejny film akcji, niż usiąść w fotelu z dobrą książką. Mali chłopcy, zamiast bawić się samochodzikami, udają postacie z najbardziej brutalnych filmów akcji, natomiast dziewczęta, w miejsce zabawy lalkami, wybierają upodabnianie się do nich. Nie jest normalnym poznanie koleżanek w piaskownicy, czy na podwórku, lecz zawarcie nowej znajomości na czacie lub forum internetowym. Rodzice nie zwracają na to jednak uwagi, cały czas wierząc, ze kultura zachodu oczywiście rozwija się jak najlepiej, a ich pociechy są jej częścią. Szkoda, że tylko pozornie. Zatem należy zadać sobie pytanie: kto będzie pisał książki i sztuki teatralne, gdy starsze pokolenie zestarzeje się na tyle, że nie będzie w stanie wnieść nic nowego do kultury i sztuki? Nastąpi radykalny spadek poziomu kulturalnego? Niewątpliwie. Jeżeli już imperium zachodnie nie spadło na pierwszy poziom intelektualnej i kulturalnej przepaści.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW