Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Dziecierezada
dodano 13.08.2009
Dzieci dobrem najwyższym. Towarem, potężnym konsumentem, pięknym gadżetem... czy aby właściwie patrzymy na małe, niewinne dziecko? Niewłaściwe spojrzenie może negatywnie wpływać na... całe społeczeństwo.
ADHD chorobą rodziców, nie dzieci
Dzieci rządzą rodzicami. Oglądając „Super Nianię” można się za głowę złapać… Ta Kobieta, tak naprawdę nie wychowuje dzieci tylko rodziców. Dzieci, to jak się zachowują, bawią, rozmawiają – jak są wychowane jest wynikiem postaw i relacji jakie panują w domu. Jeżeli rodzice się nie kochają, jeśli nie mają swej siły, jeżeli się boją, jeśli stawiają dzieci wyżej niż partnera i ich związek, to dzieci im to wykrzykują. Wykrzykują to poprzez swe nieznośne zachowanie. W takiej rodzinie nie ma zdrowego przepływu energii. Dzieci nie zakładają własnych rodzin, bo mają fatalny wzorzec rodzinny. Dysfunkcyjna rodzina teoretycznie sama wyginie.
ADHD, tak częste ostatnio wśród dzieci, jest tak na prawdę chorobą rodziców. To rodzice są dysfunkcjonalni, a dzieci za to płacą. Dziecko tylko wyświetla działające dynamiki. Lecząc ADHD należało by zacząć od dorosłych. Ta przypadłość jest wynikiem ich nieumiejętności zaakceptowania życia, zaniedbania jego procesów i brakiem umiejętności wychowywania przede wszystkim SIEBIE, a co za tym idzie, swego dziecka. Ta choroba to przejęty przez dziecko egzystencjonalny strach swoich rodziców. Ich nieumiejętność odnalezienia się w rzeczywistości. Może to być też wynik ich rywalizacji, walki ze sobą – na przykład przy rozpadzie związku… Wówczas dziecko ściąga na siebie niezdrowe energie strachu, nienawiści czy gniewu, jakie panują między rodzicami. Ono dosłownie przesiąka tymi wibracjami. Następują zmiany na poziomie fizycznym - lekarz diagnozuje ADHD i zapisuje dziecku pigułki bądź terapię. Sytuacja, choroba – dar dziecka dla rodziców mający na celu uzdrowienie rodziny jest zupełnie nierozumiany. Farmakologicznie zabijany.
Rodzice są całym światem dla dziecka. Jaki on jest jeśli jedno krzyczy na drugie, boi się, rywalizuje, zdradza…? Dziecko odbiera informacje o świecie od swych rodziców już od wczesnych dni ciąży. Wszystko wnika w nie i je kształtuje… każda informacja służy mu do zbudowania swego obrazu świata i rodziny w jakiej będzie żyło. Jakie informacje mu dostarczasz?
Każde niedobre, nieznośne czy złośliwe zachowanie naszych pociech, to ich krzyk do nas: „Hej! Co jest?! Dlaczego mnie nie kochasz? Dlaczego nie kochasz mego drugiego rodzica? Dlaczego się kłócicie? Dlaczego się nie szanujecie? Dlaczego…? Boję się… to przeze mnie pewnie… nie spełniłem waszych oczekiwań… coś ze mną nie tak… to przeze mnie się tak męczycie… boję się….” Dziecko w tym momencie albo robi atak, albo się wycofuje – tak czy owak następuje dysfunkcja, zachwianie rozwoju. Zapada się w siebie, nie rozwija się, jest cały poblokowany, pohamowany albo wręcz przeciwnie. Zaczyna aktywnie, nad aktywnie działać, starać się coś zmienić. Nie ma czasu na dzieciństwo, zmuszony jest działać. Ale jest dzieckiem, podejmuje dziecinne decyzje, choć ich skutki trwają zazwyczaj do końca życia…
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW