Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Dziecierezada
dodano 13.08.2009
Dzieci dobrem najwyższym. Towarem, potężnym konsumentem, pięknym gadżetem... czy aby właściwie patrzymy na małe, niewinne dziecko? Niewłaściwe spojrzenie może negatywnie wpływać na... całe społeczeństwo.
Obecne czasy wymagają od nas ŚWIADOMYCH wyborów i decyzji. Wszystko, co nieświadome zostanie zwrócone do poprawki. A decyzja bycia z kimś i posiadania dzieci to bardzo ważna, życiowa decyzja – uleganie modom to niezbyt korzystna intencja…
Dziecko jest zwierciadłem rodziny
Dziecko pięknie wyświetla to, jakie stosunki panują między rodzicami. Pokaże czy tata szanuje mamę i odwrotnie. Pokaże, jakimi wartościami kierują się rodzice, do czego dążą. To ekran, na którym jest wyświetlany obraz z dwóch projektorów – mamy i taty. Jeżeli obrazy są spójne wychodzi piękny, trójwymiarowy obraz. Hologram. A jeżeli projektory pracują nierównomiernie, rywalizują ze sobą, to obraz jest zaburzony. Nie ma trójwymiaru. Powstają cienie.
Niektóre dzieci są otwarte, pełne życia, wręcz czasami zbyt absorbujące i wymagające zbytniej uwagi, co może świadczyć o tym, że któryś z rodziców jest mniej dostępny dla dziecka i ono musi w ten sposób zabiegać o jego uwagę lub kopiuje zachowanie któregoś rodzica. Inne dzieci są znów zamknięte. Tu można powiedzieć, że rodzice nie są szczerzy, są wystraszeni lub coś się dzieje nie tak między nimi. Jeżeli dziecko jest świadkiem scen kłótni między rodzicami, nie będzie pogodne i towarzyskie. Będzie się bało o swoją przyszłość. Będzie robiło wszystko, co w swej mocy, aby rodzice byli ze sobą, a jeśli się to nie uda przejmie na siebie winę za rozpad małżeństwa.
Przyczyną wycofania się dziecka może też być zbytnia natarczywość któregoś z rodziców. Nadopiekuńczość. Wtedy dziecko nie ma możliwości rozwijać swej kreatywności zdrowych zainteresowań, bo wszystko jest mu dane, załatwione. Jest jakby zgwałcone emocjonalnie. Jak kwiat któremu się daje za dużo wody, nawozów i światła… to inny rodzaj „małpiej miłości”.
Jeżeli rodzice są wystraszeni, niepewni siebie w życiu, to przekażą ten wystraszony obraz świata dziecku, a ono je przyjmie całym sobą i żyjąc będzie się starało coś z tym zrobić. Jeżeli mu się uda, to uzdrowi całą rodzinę, a jeżeli nie to przekaże to swemu dziecku.
Dzieciaki są zęzą związku. Zęza to najniższy punkt na statku gdzie zbierają się wszystkie nieczystości. Są jak gąbka wciągająca wszelkie zachowania swych rodziców. Dziecko, w imię miłości, w imię niepisanych umów, które zostały zawarte przed urodzeniem bierze na siebie to, co między rodzicami złe. Bierze jakiś program od jednego ze swych rodziców, inny od drugiego i robi z tego koktajl, z którym pracuje w życiu. Zdarza się często, że jest jedno dziecko, a rodzice są pełni swych negatywnych programów, dzieciak wtedy przejmuje dużo od nich obojga…. Jest rozdarte między ojcem, a matką starając się wypełnić wolę swych rodziców…, (dlatego najzdrowiej jest mieć, co najmniej dwoje dzieci).
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW