Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Polacy wracają ławą na GPW?
dodano 09.09.2009
Od kilku tygodni trwa rajd indeksów na Giełdzie Papierów Wartościowych. Media rozpisują się o wielkich zyskach, jakie można było zrealizować na niektórych spółkach.
Co najlepsze zatem przed nami
Pierwsze miesiące tego roku nie były zbyt łaskawe dla giełdowych inwestorów. 6 debiutów od stycznia jest wynikiem nader skromnym. Jeszcze 2 lata temu tyle spółek pojawiało się na parkiecie miesięcznie. Nie zmienia to jednak faktu, że tegoroczni debiutanci dali zarobić średnio 50%. Obecnie trwa oferta spółki Delko, a wkrótce ma rozpocząć się Voltrex. Te spółki, które wstrzymały przygotowania do debiutu, teraz mogą je wznowić. Cały proces trwa jednak dość długo, co może oznaczać, że część debiutantów zobaczymy dopiero na początku 2010 roku.
Aktywa TFI rosną, choć te stronią od wydatków na reklamę.
Po rekordowym poziomie aktywów TFI w połowie 2007 roku, gdy przekroczył on wartość 140 mld zł nastąpił szybki spadek. Duża w tym zasługa ogromnej przeceny na rynku akcji, jak również fali umorzeń jednostek uczestnictwa funduszy, których dokonywali klienci. W rezultacie w przeciągu półtora roku aktywa funduszy stopniały o 50% do 70 mld zł na początku marca 2009 r. Od dna w marcu br. obserwujemy ponownie systematyczny wzrost wartości aktywów. Główna w tym zasługa trwających zwyżek indeksów. Od lutego do sierpnia główne indeksy urosły o ok. 50%. Sami klienci nie są aż tak optymistyczni, o czym świadczą salda wpłat wobec umorzeń. Pytanie, czemu klienci nie ruszyli jeszcze do masowych zakupów jednostek uczestnictwa?
Odpowiedzi mogą być co najmniej trzy:
- cześć inwestorów przespała właściwy moment i teraz, gdy indeksy giełdowe poszły mocno w górę obawiają się, że na zakup jest zbyt późno,
- niektóre osoby nie mają wolnych środków, bo dały się skusić wysoko oprocentowanym lokatom, jakie jeszcze do niedawna oferowały banki. Zerwanie lokaty często oznacza utratę części odsetek.
- winne są same TFI, które drastycznie ograniczyły wydatki na reklamę. O tym, jak wielki jest to spadek, niech świadczą informacje o wydatkach TFI na reklamę za I kwartał 2009 r. 800 tys. zł to spadek rzędu 90% licząc rok do roku. Aby kampania miała ekonomiczny sens, TFI musi pozyskać setki milionów aktywów. Tymczasem w całym lipcu do wszystkich TFI wpłynęło raptem 700 mln zł. TFI szkodzi również brak tzw. danych historycznych, którymi tak epatowały w okresie hossy.
Dziś, pomimo kilkumiesięcznych wzrostów kursów akcji, roczna stopa zwrotu z inwestycji w większości funduszy akcyjnych pozostaje ujemna. Trudno zatem skusić taką informacją nowych klientów.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW