Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Second Life: między wirtualnością i realnością
dodano 11.01.2007
Gdzie znajdują się granice między światem realnym a wirtualnym? Jakie można prowadzić życie w świecie, który istnieje tylko w pamięci operacyjnej komputera? Czy wyłączenie zasilania powoduje, że wirtualny świat umiera?
W Second Life znajdują się także przedsiębiorstwa, które powstały i rozwinęły się
tylko tam. Najbardziej znane to wirtualna agencja nieruchomości, założona i
prowadzona przez awatar Anshe Chung. Początek tego wirtualnego biznesu Chung,
czyli właściwie Ailin Gräf, nauczycielki chińskiego pochodzenia z Frankfurtu, to
tworzenie i programowanie elementów dla innych uczestników gry. Z czasem
Chung stworzyła zespół budowli wraz z ich wyposażeniem i otoczeniem w postaci
krajobrazu, roślinności, zwany Dreamland, który następnie sprzedawała innym
uczestnikom gry. Reklamowała się w wirtualnym Second Life Magazine. Biznes
rozrósł się do tego stopnia, że aktualnie zatrudnia kilkanaście osób związanych z
programowaniem, marketingiem, projektowaniem przyszłych inwestycji. W tej
chwili jej przedsięwzięcie jest największą rodzimą firmą Second Life, której wartość
ocenia się na ćwierć miliona dolarów.
Uczestnicy gry wydają dziennie równowartość pół miliona dolarów. Rynek rośnie,
przyciąga wciąż nowych graczy, z jednej strony zwabionych medialnym szumem,
jaki wokół Second Life powstał, z drugiej pragnieniem osiągnięcia realnych zysków z
wirtualnych inwestycji. Inny rodzaj uczestników gry, to firmy, które lokują tam
swoje odziały. Tutaj decydują przede wszystkim względy marketingowe.
Niebagatelna jest możliwość wprowadzenia nowego produktu do wirtualnego
świata, zebrania o nim opinii użytkowników i wniesienia poprawek zanim pojawi
się on na półkach czy w salonach sprzedaży. Liczy się też możliwość reklamy w
modnym obecnie świecie, gdzie klientów przybywa w tempie 30% miesiecznie.
Wszystkie te działania wpisują się w tak popularny obecnie boom związany z
serwisami społecznościowymi i terminem Web 2.0, czego przykładem jest historia
MySpace, czy YouTube.
Gra Second Life, której hasło reklamowe brzmi „Your World. Your Imagination”
(Twój świat. Twoja wyobraźnia.) to pierwszy wirtualny świat, który stał się zjawiskiem tak masowym i modnym. Wytacza tym samym ścieżki nastepcom i naśladowcom, którzy chcą czerpać ze wzorców i dodać od siebie coś nowego. Jak
mówi jego twórca, Philip Rosedale, Second Life nie ma za zadanie tworzyć nowej
wersji życia. Pomaga tylko przenieść w inny wymiar to, które mamy i daje
możliwość doświadczyć czegoś niemożliwego w świecie rzeczywistym.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW